Home International Seria podpaleń na wrocławskim Biskupinie. Radczyni prawna usłyszała wyrok

Seria podpaleń na wrocławskim Biskupinie. Radczyni prawna usłyszała wyrok

0
2

Maria P. została uznana przez wrocławski sąd za winną popełnienia dwóch przestępstw zniszczenia i uszkodzenia mienia: podpalenia z 14 listopada 2020 r. w wiacie śmietnikowej przy ul. Romualda Mielczarskiego 53 we Wrocławiu, w wyniku którego zniszczyła dwa kontenery na odpady używane przez Spółdzielnię Mieszkaniową Biskupin. Straty w wyniku pożaru opiewały na 110 zł.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wrocław. Prawniczka Maria P. oskarżona o serię podpaleń. Usłyszała wyrok

Wrocławski sąd uznał ją również za winną podpalenia 2 grudnia 2020 r. wiaty śmietnikowej przy ul. Romualda Mielczarskiego 53 we Wrocławiu.

— W wyniku pożaru doszło do uszkodzenia wiaty śmietnikowej oraz zniszczenia pięciu kontenerów na odpady na szkodę tej samej spółdzielni. Straty to 2525 zł za kontenery oraz szkoda w nieustalonej wysokości za wiatę — mówił sędzia podczas ogłaszania wyroku.

Głównymi motywami uniewinnienia oskarżonej od trzech zarzucanych jej czynów, tj. podpaleń z 15 listopada 2020 r., 26 listopada 2020 r. oraz 15 grudnia 2021 r., były brak dowodów sprawstwa i zasada domniemania niewinności.

— W odniesieniu do zdarzeń z 15 listopada 2020 r. oraz 26 listopada 2020 r. oskarżyciel w ogóle nie przedstawił wraz z aktem oskarżenia zapisów z monitoringu, które rejestrowałyby jakąkolwiek osobę — argumentował sędzia.

Ostatecznie sąd nałożył na oskarżoną Marię P. karę grzywny w wysokości 200 stawek dziennych po 30 zł — łącznie 6 tys. zł. Na poczet orzeczonej grzywny kobiecie zaliczono okresy zatrzymania z dnia 21 grudnia 2020 r. oraz 16 kwietnia 2021 r.

84-latka ma również pokryć koszty procesu w części skazującej w wysokości 2877 zł.

Od pozostałych trzech zarzucanych podpaleń oskarżona została uniewinniona. Z kolei w odniesieniu do podpalenia z 23 listopada 2020 r. sąd ustalił, że stanowiło ono jedynie wykroczenie i umorzył postępowanie z powodu przedawnienia.

Maria P. stawiła się w sądzie, ale opuściła salę, jak tylko z ust sędziego padły słowa o uznaniu jej winy. Wcześniej wnosiła o wznowienie przewodu sądowego oraz dopuszczenie jej oświadczenia. Uzasadniała to tym, że nie była informowana o pewnych kwestiach dotyczących sprawy, co mogło wpłynąć na jej przebieg.

W odpowiedzi sędzia oświadczył, że nie widzi podstaw do wznowienia przewodu i przeszedł bezpośrednio do ogłoszenia wyroku.

Według relacji mieszkańców seria tajemniczych pożarów wiat śmietnikowych na wrocławskim Biskupinie rozpoczęła się około 2019 r. Początkowo mieszkańcy osiedla podejrzewali, że mogą mieć z tym związek nastolatki lub nocujące tam osoby bezdomne. Z czasem, gdy liczba zdarzeń rosła, zaczęli jednak przypuszczać, że pożary mogą być wynikiem czyjegoś celowego działania.

Seria pożarów na wrocławskim Biskupinie. Prokuratura oskarżyła o podpalenia 84-letnią prawniczkę

— Po 58. zgłoszeniu pożaru na policję przestałem liczyć. To było w połowie ubiegłego roku — mówił “Faktowi” w 2023 r. Jarosław Puchalski, zastępca prezesa zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej “Biskupin”.

Wyjaśnieniem sprawy zajęła się policja. Rejon, w którym dochodziło do pożarów, objęto większą liczbą policyjnych patroli, a spółdzielnia zamontowała monitoring.

Prokuratorskie śledztwo w tej sprawie zakończyło się przedstawieniem zarzutów dotyczących podpalenia pięciu wiat śmietnikowych 84-letniej radczyni prawnej Marii P. Proces ruszył przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia-Śródmieścia w czerwcu 2024 r.

Oskarżona: Dowody przeciwko mnie są niewiarygodne

Maria P. nie przyznaje się do winy. Przed sądem przekonywała, że dowody przeciwko niej są niewiarygodne, a część zarzucanych zdarzeń w ogóle nie miała miejsca w sposób opisany przez śledczych. Twierdziła również, że spółdzielnia postanowiła czerpać korzyści z pożarów, a ona padła ofiarą “linczu” ze strony jej przedstawicieli “za swego rodzaju wścibstwo”.

— Za przyglądanie się sposobom zarządzania, domaganie się dokumentów, skargi i prowadzenie procesów w związku z nieprawidłowym naliczaniem opłat — tłumaczyła przed sądem Maria P.

Według przedstawiciela spółdzielni źródłem napięć mogła być wcześniejsza odmowa przyznania jej “z automatu” (na mocy zmienionych w 2017 r. przepisów) praw członkowskich. Między oskarżoną a spółdzielnią nie było konfliktu — podkreślały jednocześnie obie strony.

Nagrania i odkrycie anonimowego świadka

Jednym z kluczowych dowodów w sprawie były nagrania monitoringu, które zostały zaprezentowane przed sądem.

Przedstawiciel spółdzielni zeznał, że “bez wątpliwości” rozpoznał na nich oskarżoną — po sylwetce, charakterystycznej torebce i ubiorze. Podobnie zeznawali policjanci, którzy przeprowadzali wówczas czynności z Marią P. i prowadzili niektóre czynności w tej sprawie. Jak twierdzili, zidentyfikowali kobietę po ubiorze, sposobie poruszania się i wzroście.

Według ich relacji podczas jednego z przesłuchań oskarżona rozpoznała się na nagraniach, przyznała się do podpaleń i zaczęła wyjaśniać, jak do nich doszło. Później odwołała jednak te wyjaśnienia, twierdząc, że wymyśliła tę historię, ponieważ była zmęczona przedłużającymi się czynnościami, a funkcjonariusze obiecywali, że w ten sposób szybciej skończą.

Policjanci zaprzeczyli, by wywierali na Marię P. jakąkolwiek presję lub sugerowali treść zeznań. Jak wskazywali przed sądem, podczas przeszukania mieszkania oskarżonej ich uwagę przykuła duża liczba wkładów do zniczy, wytłumaczenie kobiety wydawało im się jednak logiczne i nie mieli wtedy jeszcze wiedzy o sposobie, w jaki dochodzi do podpaleń.

Funkcjonariusze operacyjni zeznali przed sądem, że przełom w sprawie nastąpił jesienią 2022 r., kiedy po zatrzymaniu podejrzanej na gorącym uczynku anonimowy świadek znalazł w koszu na śmieci wkład do znicza schowany w kartonie po napoju. To miało pomóc policjantom zrozumieć sposób działania sprawcy.

/9

Woźnica Łukasz / newspix.pl

Sprawę tajemniczych pożarów na wrocławskim Biskupinie “Fakt” po raz pierwszy opisywał latem 2022 r. Z problemem zwrócili się do nas wówczas zaniepokojeni mieszkańcy osiedla.

/9

Woźnica Łukasz / newspix.pl

Jedna ze spalonych wiat śmietnikowych na osiedlu Biskupin.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl