Klienci przekonani dobrymi opiniami trafiali do adwokat Iwony S.-J., doktor habilitowanej nauk prawnych i byłej wykładowczyni Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Część z nich później oskarżyła ją o oszustwa. “Płacili jej dziesiątki tysięcy złotych” – donosi “Wyborcza”.
Poznań. Zatrzymano znaną adwokat Iwonę S.-J.
Przełom w śledztwie dotyczącym adwokat Iwony S.-J. Jak podała “Gazeta Wyborcza”, w środę, 23 września, policja przeszukała dom poznańskiej mecenas, a ją samą doprowadzono do prokuratury. Została przesłuchana w charakterze podejrzanej.
Adwokat, co potwierdza poznańska prokuratura, postawiono zarzuty. “Chodzi o oszustwa na szkodę klientów kancelarii i o przestępstwo przeciwko dokumentom” – wskazała “Wyborcza”. Śledczy nie podają szczegółów ze względu na dobro prowadzonego śledztwa.
Jak wyjaśniła “Wyborcza”, samo niewłaściwe wykonanie umowy przez prawnika nie jest oszustwem, ale może skutkować odpowiedzialnością cywilną i dyscyplinarną. Zamiar oszustwa wiąże się z celowym i świadomym wprowadzaniem klienta w błąd.
Nie wiadomo, czy adwokat przyznała się do zarzutów i złożyła wyjaśnienia. Wobec mecenas zastosowane mają być środki wolnościowe. W grę nie wchodzi areszt tymczasowy, bo takiego wniosku prokuratura nie złożyła.
Śledztwo wciąż trwa. Z ustaleń “Wyborczej” wynikało, że dotyczyło co najmniej 23 klientów kancelarii Iwony S.-J. Niewykluczone, że to nie będzie to ostateczna liczba.
Początkowo prokuratura dwukrotnie prawomocnie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie mecenas. Powrócono do umorzonych postępowań, gdy zaczęły napływać kolejne podobne zgłoszenia.
Skandal w poznańskiej palestrze. Profesor z zarzutami. Sprawiała dobre wrażenie
Iwona S.-J. sprawiała wrażenie skutecznej i doświadczonej adwokat. Tak opisywali ją klienci, którzy mieli wpłacać sowite honoraria. Z ich relacji wynika, że po wpłacie pieniędzy wszystko się zmieniało. Adwokat miała już nie pojawiać się na rozprawach.
Kontakt stawał się utrudniony. Iwona S.-J. nie odpowiadała na wiadomości. Na rozprawach pojawiali się w jej zastępstwie inni prawnicy, o czym klienci dowiadywali się dopiero w sądzie. Niektórzy mieli nawet nie wiedzieć, co dzieje się w ich sprawach. Zarzucali też adwokatce poważne błędy. Jeden z klientów opowiadał nam, że stracił możliwość wniesienia apelacji, bo nie złożyła w terminie wniosku o uzasadnienie orzeczenia
– czytamy na “Wyborczej”.
Rzecznik dyscyplinarny poznańskiej palestry postawił adwokat 34 zarzuty dotyczące 23 klientów. Iwona S.-J. nie poczuwała się do odpowiedzialności, twierdząc, że to składający skargi są osobami konfliktowymi, którzy poniżali jej pracowników, a teraz “udają pokrzywdzonych”.
Za zaniedbanie spraw klientów adwokat obwiniała wspólniczkę. Mówiła również o zemście poznańskiego środowiska adwokackiego i próbie usunięcia z rynku.
W lutym sąd dyscyplinarny poznańskiej rady adwokackiej zawiesił Iwonę S.-J. w prawie wykonywania zawodu. Tę decyzję utrzymano w czerwcu.
(Źródło: Fakt.pl, Gazeta Wyborcza)
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl








