Roksana Ł. została skazana w Wielkiej Brytanii na osiem lat więzienia. Kamery w żłobku nagrały, jak źle traktowała dzieci, m.in. szczypiąc je i rzucając je na łóżko. Opinię publiczną na Wyspach oburzył fakt, że kobieta, zanim zaczęła na dobre odsiadywać karę, została wydalona do Polski. I okazuje się, że tu przebywa na wolności. Strona brytyjska bowiem nie zdecydowała się na dwustronną procedurę, która pozwoliłaby polskim służbom zatrzymać Roksanę Ł. i umieścić w areszcie. Straż graniczna w rozmowie z “Faktem” przyznaje, że nic nie mogła zrobić.
Roksana Ł., skazana opiekunka wróciła do Polski i jest wolna
— Wydalona z Wielkiej Brytanii obywatelka RP powróciła do kraju, jednak jej przyjazd nie nastąpił w ramach żadnej z formalnych procedur współpracy międzynarodowej obowiązujących między Polską a Wielką Brytanią — mówi nam mjr Dagmara Bielec z Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Okazuje się, że Roksana Ł. nie została przez Wielką Brytanię w ogóle wprowadzona do rejestru przestępców. To zamknęło polskiej stronie drogę do jej zatrzymania.
Wobec braku oficjalnej dokumentacji ze strony brytyjskiej, dotyczącej wydalenia obywatelki RP z terytorium Wielkiej Brytanii, jak i braku wpisów w krajowych i międzynarodowych bazach danych informujących o jej konflikcie z prawem oraz braku podstaw prawnych nakazujących zatrzymanie tej osoby, funkcjonariusze straży granicznej przeprowadzili kontrolę graniczną zgodnie z obowiązującymi procedurami, umożliwiając obywatelce RP wjazd na terytorium kraju
— podsumowuje mjr Dagmara Bielec.
Polskie służby nie mogą obserwować Roksany Ł. ani ostrzec przed nią placówek dla dzieci. Nie wiadomo, gdzie się ona teraz znajduje. Jak ustalił “Fakt”, wylądowała na warszawskim lotnisku.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







