Ten artykuł powstał dzięki informacjom od naszych Czytelników.
Jeżeli chcesz, żebyśmy zajęli się także Twoją historią, napisz do nas:
Olsztyn. Nastolatek wypadł z okna internatu w szkole muzycznej
Jak relacjonuje anonimowa rozmówczyni “Faktu”, która – jak twierdzi – była świadkiem zdarzenia, tego wieczoru odbywała się tam impreza urodzinowa. W jej trakcie jeden z chłopców miał wypaść przez okno na betonowy taras.
— Chłopak, jak wypadł przez okno i walnął o betonowy taras, to był straszny huk — opowiada pani Anna (prawdziwe imię do wiadomości redakcji).
Według jej relacji po upadku inni uczestnicy imprezy mieli wybiec przed budynek, podnieść chłopca i zaprowadzić go do budynku. Rozmówczyni uważa, że w internacie brakowało odpowiedniego nadzoru ze strony dorosłych. Twierdzi też, że impreza była na tyle głośna, iż trudno było jej nie zauważyć.
— Zresztą oni wiecznie siedzą na parapetach, na co dzień, a że był alkohol, to stracił równowagę — dodaje rozmówczyni “Faktu”.
O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się do szkoły muzycznej w Olsztynie. Dyrekcja placówki poinformowała “Fakt”, że szkoła nie będzie się zabierała głosu w tej sprawie.
Policja potwierdza interwencję. Chłopiec był pod wpływem alkoholu
O nocne zdarzenie w internacie szkoły muzycznej zapytaliśmy Komendę Miejską Policji w Olsztynie. Oficer prasowa kom. Anna Balińska potwierdziła “Faktowi”, że funkcjonariusze interweniowali w internacie 7 października około godz. 23.
— Ten chłopiec faktycznie wypadł przez okno. Nasze wstępne ustalenia są takie, że był to nieszczęśliwy wypadek, wynikający z nieuwagi chłopca i stanu trzeźwości, w jakim się znajdował, ponieważ był pod wpływem alkoholu — przekazała rzeczniczka.
Jak dodała, po upadku nastolatek o własnych siłach wrócił do internatu. Później wezwany na miejsce zespół ratownictwa medycznego zdecydował jednak o przewiezieniu go do szpitala na badania. Policja nie ma informacji o ewentualnych obrażeniach chłopca.
W związku z tym, że nieletni znajdował się pod wpływem alkoholu, funkcjonariusze sporządzili notatkę dotyczącą jego demoralizacji.
Rzeczniczka podkreśliła również, że na tym etapie nic nie wskazuje na to, by do upadku nastolatka przyczyniła się inna osoba.
Ciało 17-latki w internacie. Co wydarzyło się w szkole muzycznej?
Nie był to jednak koniec dramatycznych wydarzeń na terenie szkoły muzycznej w Olsztynie. W czwartek, 8 października, w godzinach porannych wychowawczyni internatu znalazła ciało 17-letniej uczennicy. Dziewczyna od września 2026 r. mieszkała w jednoosobowym pokoju i tam też nauczycielka znalazła ją martwą. Sprawą zajęła się prokuratura.
W oficjalnym komunikacie Prokuratura Rejonowa Olsztyn—Południe informuje, że na miejscu przeprowadzono czynności procesowe pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczono również ślady i dowody do dalszych badań.
— Wyniki sekcji zwłok, niestety, są niejednoznaczne i nie wykazały, co doprowadziło do śmierci nastolatki. Na jej ciele nie ujawniono żadnych urazów. Brak jest zatem wskazań, żeby stwierdzić, że do śmierci dziewczyny przyczyniły się osoby trzecie. Nie udało się jednak ustalić bezpośredniej przyczyny zgonu, dlatego pobrano materiał do dalszych badań, m.in. toksykologicznych — wyjaśnił w rozmowie z “Faktem” prok. Daniel Brodowski.
Rzecznik prokuratury dodał, że postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek.
— Postępowanie wszczęte zostało w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, na podstawie art. 155 Kodeksu karnego. Nikt nie usłyszał zarzutów. Trwają przesłuchania świadków — dodał prok. Brodowski.
Rzeczniczka policji podkreśliła, że śledczy na obecnym etapie nie łączą incydentu z nastolatkiem, który wypadł przez okno, ze śmiercią 17-latki.
— Na obecnym etapie nie ma podstaw, by łączyć oba zdarzenia — podkreśliła Anna Balińska.
Prokuratura podkreśla, że śledztwo trwa.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl






