Była sobota, 25 lipca, po południu, gdy w łódzkim centrum powiadamiania ratownictwa odebrano dramatyczne zgłoszenie. Ok. godz. 18.30 ktoś wzywał pomocy do rannych w wypadku na trasie między Sulejowem i Paradyżem. Krzyczał, że trzeba ratować dzieci.
Tragiczny wypadek w Wójcinie. Dzieci wracały z wakacji nad morzem
Do wsi Wójcin, ok. 20 km od Opoczna, ruszyły służby z całej okolicy. Ratownicy zastali wstrząsający widok. Przy drodze świadkowie reanimowali dwoje dzieci. Mimo tych wysiłków, a potem specjalistów, ich życia nie udało się uratować. Jak doszło do wypadku? Policjanci przekazali wstępne ustalenia.
Miał zamordować Izę. Wiemy, co powiedział śledczym Michał S.
— Kierowca Peugeota, jadąc drogą krajową 74 od Piotrkowa w kierunku Kielc, zjechał z nieustalonych przyczyn na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z Toyotą, a później uderzył w Nissana. Dwoje jadących Peugeotem dzieci w wieku 9 i 11 lat zmarło na miejscu wypadku — powiedział mł. asp. Mateusz Piliński.
Ludzie widzieli tragedię dzieci w Wójcinie. Śmierć czekała na nie przy krzyżu
Mundurowi na razie nie podają, kim były ofiary i czy Peugeotem podróżowała rodzina. “Fakt” ustalił nieoficjalnie, że nie byli z okolicy, a wracali z wakacji nad morzem.
Kulisy zatrzymania podejrzanego o zabójstwo Izy. “Dla dobra żony i dzieci”
W sieci pojawiły się dramatyczne relacje świadków. Ludzie piszą o strasznym widoku i wspominają, że modlili się, żeby udało się uratować te dzieci.
Te dzieci też wracały znad morza. Niestety, widziałem to na własne oczy…
“Straszny widok, tak mi szkoda tych dzieci. Wszyscy się modlili, by udało się je uratować”.
Dramatyczne relacje świadków tragedii w Wójcinie. “Nas wyprzedzał minutę wcześniej”
Pojawiły się też szokujące komentarze, z których wynika, że kierowca Peugeota jechał dość brawurowo:
“Na tej drodze wszyscy wiecznie się spieszą, tu było tak samo”,
Nas wyprzedzał minutę wcześniej.. Mijaliśmy ich, jak już było po wszystkim, szkoda dzieci
— przekazał jeden z internautów.
Świadkowie wskazują, że śmierć czekała na nich tuż przy przydrożnym krzyżu.
“Złota godzina. Ale w tym przypadku dzień skończył się dla kogoś dosłownie, tragicznie i niespodziewanie. I ten dzień, i następne… Zawsze to boli, gdy giną dzieci… Uważajcie na siebie. Lepiej dojechać do celu później, ale cało, niż wcale nie dotrzeć… Na zdjęciu Wójcin, krajowa 74-ka. Ten krzyż dość wymowny…” — napisał w sieci dziennikarz Krzysztof Żołądek i zamieścił zdjęcie swojego autorstwa.
/6
OSP Paradyż/Facebook
Służby na miejscu tragedii na DK74 w Wójcinie.
/6
OSP Paradyż/Facebook
W wypadku zginęło dwoje dziecki w wieku 9 i 11 lat, które podróżowały Peugeotem.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



