To ona pojechała pomóc teściowej. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że do zbrodni doszło dzień wcześniej. — Kiedy przyjechałam na miejsce razem z moją mamą, nie wiedziałam, co zastanę. Weszłam do domu, a tam… — urywa, nie mogąc powstrzymać emocji.
Był wtorek (6 października) przed godz. 11:00, gdy pracujący w Szwecji brat podejrzewanego o zabójstwo matki otrzymał SMS-a. — Piotrek wysłał wiadomość do mojego męża, że stało się coś strasznego i że mama i on już nie żyją — opowiada “Faktowi” synowa pani Genowefy C.
Zabójstwo Genowefy C. w Zagórzu. Wszystko zaczęło się od SMS-a
Gdy jechała w pośpiechu, by ratować teściową, myślała, że może to kolejny problem zdrowotny. — Teściowa przeszła dwa zawały serca, ostatni w Święta Wielkanocne, wtedy ją uratowaliśmy. Teraz na piętrze tego domu zobaczyłam ją bez oznak życia — mówi z trudem synowa zamordowanej Genowefy C. — Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mój szwagier jakieś 20 minut wcześniej opuścił posesję i że on to zrobił. Gdybym zastała go tam z nożem, nie wiem, co mogłoby się stać.
Na piętrze domu znalazła Genowefę C. leżącą na podłodze. Jej mama, która jest pielęgniarką, sprawdziła puls. Nic już nie dało się zrobić. Zawiadomili policję.
Piotr C. zostawił dwa listy. Rodzina ujawnia wstrząsające szczegóły
To nie koniec wstrząsających wydarzeń. Kobieta znalazła list, w którym Piotr C. miał wyjaśnić, co się stało. — Napisał w nim, że do zabójstwa miało dojść dzień wcześniej, w poniedziałek (5 października) o 10.45. Dodał, żeby ich skremować, bo taka była wola mamy i jego. To jest wszystko niepojęte — mówi “Faktowi” przerażona kobieta. — Nie wiem, dlaczego to zrobił. Jeśli to wszystko prawda, to Piotrek potem cały dzień i noc tam był. Na drugi dzień dopiero wysłał SMS-a do mojego męża i uciekł do lasu. Mój szwagier planował ponoć również odebrać sobie życie. Nie odważył się. Policjanci znaleźli go po kilku godzinach obławy w lesie. Miał przy sobie nóż.
Kolejny list Piotra C. miała znaleźć policja. Rodzina jednak nie zna jego treści, a śledczy na tym etapie nie ujawniają, co napisał mężczyzna podejrzewany o zabójstwo matki.
Zabójstwo Genowefy C. w Zagórzu. Co było motywem zbrodni?
Rodzina i sąsiedzi nie potrafią wskazać jednoznacznego powodu, dla którego Piotr C. mógł posunąć się do tak strasznego czynu. — Ludzie mówią o jakimś hazardzie, o długach, ale my nic o tym nie wiedzieliśmy — przyznają bliscy. — On był spokojnym człowiekiem, lata temu był sportowcem, nie pił, nie palił. Jakieś 10 lat temu wyjechał do Holandii, tam pracował w budowlance i wszystko się zmieniło. Gdy na chwilę wracał do rodzinnego domu, coraz bardziej się izolował. Nikt nie wiedział, co się z nim dzieje. Nie chciał rozmawiać, nie wpuszczał nas do swojego świata — wspominają bliscy Piotra C.
Te słowa rodziny potwierdzają też sąsiedzi z Zagórza: — Pedro, taką Piotrek miał ksywę we wsi, gdy jeszcze trenował piłkę, był całkiem inny. Ta Holandia bardzo go zmieniła.
Zbrodni w Małopolsce. Są wyniki sekcji zwłok Genowefy C.
Śledczy mają już wyniki sekcji zwłok zamordowanej Genowefy C. — Biegli wskazali, że ofierze zadano w okolicy klatki piersiowej dwie rany kłute ostrym narzędziem, niewykluczone, że nożem — powiedział “Faktowi” prok. Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie. — Czynności z Piotrem C. zaplanowano na czwartek. Najpewniej zostanie mu przedstawiony zarzut zabójstwa matki.
Sąsiedzi podkreślają, że cała okolica jest w szoku. — To była normalna rodzina, a pani Genowefa to była dusza człowieka, bardzo dobra kobieta, wierząca — mówi Krystyna Suchecka (78 l.), najbliższa sąsiadka. — Kiedyś pracowała jako ekspedientka. Cieszyła się, gdy syn z zagranicy do domu przyjeżdżał. Drzewa narąbał, zakupy zrobił. Nigdy nie mówiła, żeby był wobec niej agresywny — mówią ludzie.
Dziś policja nadal pilnuje domu, w którym doszło do zbrodni. — Wszystko było zapisane na Piotrka. To niewyobrażalna tragedia. Dawaliśmy z siebie wszystko, a on odciął się od wszystkich i zrobił coś takiego. Mamy nadzieję, że wyjawi, dlaczego to zrobił — dodają bliscy zamordowanej kobiety.
Rodzinna tragedia w Skawinie. Śledczy nie mają już wątpliwości. Ujawnili nowy fakt o Mateuszu G.
Poruszające słowa córki po brutalnym zabójstwie w Koszalinie. “Jakim trzeba być okrutnym…”
/8
Policja Małopolska
Policyjna obława za Piotrem C. trwała kilka godzin. Zatrzymano go w lesie w Zagórzu.
/8
Policja Małopolska
Obława pod Chrzanowem.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









