Sum pożarł samicę nurogęsi w Łazienkach Królewskich. “To przykre, ale to natura”

0
2

Do poruszającego zdarzenia doszło w sobotę w stawach Łazienek Królewskich w Warszawie. W trakcie corocznego przeprowadzania rodziny nurogęsi do wody dorosła samica została zaatakowana i pożarta przez drapieżną rybę. Sporych rozmiarów sum posilił się też jednym z jej piskląt. Dziesięć małych piskląt zostało uratowanych i przekazanych do Ptasiego Azylu przy warszawskim ZOO. O zdarzeniu “Fakt” rozmawiał z rzeczniczką Łazienek Królewskich, Agatą Zaworą.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co wydarzyło się na stawie w Łazienkach Królewskich?

Nurogęsi, które gniazdują na terenie Łazienek, po wykluciu młodych są naturalnie przeprowadzane przez matkę do wody, skąd następnie rodzina kieruje się w stronę Wisły.

— Gęsi wyskakują z dziupli, które są u nas i od razu matka przeprowadza je do stawu. Później naszymi stawami dopływają do Kanału Piaseczyńskiego i dalej w stronę Wisły. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w czasie tego przemarszu matkę nurogęsi i jedno z jej jedenastu piskląt zaatakował sporych rozmiarów sum — przekazała w rozmowie z “Faktem” rzeczniczka Łazienek Królewskich, Agata Zawora. — Takie sytuacje zdarzają się w naturalnych ekosystemach, na szczęście nieczęsto — dodała.

Tym razem jednak przejście zakończyło się tragedią. Na samym początku tej drogi, jeszcze na terenie Łazienek, doszło do nagłego ataku drapieżnika.

Sumy i karpie w Łazienkach — od XVIII w.

W sieci pojawiły się pytania, czy w stawach Łazienek rzeczywiście żyją tak duże ryby. Rzeczniczka potwierdza: — Mamy sumy, mamy karpie. Ryby zostały wprowadzone do stawów już w XVIII w., jeszcze za czasów Stanisława Augusta i jego ogrodników zarządzających terenem — dodaje Agata Zawora.

Jak dodaje, ze względu na obowiązujący regulamin zakazujący połowu ryb, stawy stanowią stabilne środowisko dla ichtiofauny.

— Stawy w Łazienkach Królewskich to miejsce, gdzie ryby — w tym sumy i karpie — osiągają znaczne rozmiary — podkreśla rzeczniczka. — Dokładnych wymiarów poszczególnych osobników nie jesteśmy w stanie określić — dodaje.

To nie pierwszy taki przypadek

Choć zdarzenie poruszyło opinię publiczną, nie jest całkowicie bezprecedensowe.

— Takie sytuacje zdarzały się wcześniej, ale bardzo rzadko — przyznaje Zawora. — Były przypadki, że sum zaatakował dorosłą kaczkę, np. mandarynkę czy krzyżówkę. To pojedyncze zdarzenia na przestrzeni lat.

Rzeczniczka podkreśla, że mamy do czynienia z naturalnymi zależnościami w ekosystemie.

— Sum to drapieżnik. To jest po prostu natura — łańcuch pokarmowy, w który my nie ingerujemy — zaznacza. — Warto pamiętać, że sama nurogęś również jest drapieżnikiem i żywi się rybami.

W wyniku ataku drapieżnika osieroconych zostało dziesięcioro piskląt. Dziewięć maluchów zostało odłowionych przez pracownicę Muzeum Łazienki Królewskie, pracownika Zarządu Zieleni i EkoPatrol Straży Miejskiej oraz przekazanych do Ptasiego Azylu przy warszawskim ZOO.

Kolejne pisklę — dziesiąte — odnaleziono później na kanale dzięki interwencji wolontariuszki. Jest już w drodze do specjalistycznej placówki. Trwają starania, aby młode zostały adoptowane przez inną samicę.

“To przykre, ale przyroda rządzi się swoimi prawami”

Przedstawiciele Łazienek podkreślają, że ochrona przyrody nie polega na eliminowaniu rodzimych drapieżników.

— Nasze działania koncentrują się na ograniczaniu wpływu człowieka — pomagamy w bezpiecznym przeprowadzaniu ptaków, minimalizujemy zagrożenia komunikacyjne — zaznacza rzeczniczka. — Ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego. To trudne i przykre, szczególnie w odniesieniu do gatunku, który staramy się chronić, ale to też przypomnienie, że natura rządzi się własnymi prawami. Działania polegające na celowym usuwaniu organizmów ze środowiska powinny dotyczyć wyłącznie inwazyjnych gatunków obcych, które stanowią zagrożenie dla rodzimej przyrody, a nie stanowić wybiórczej eliminacji gatunków — dodaje.

Nurogęsi zablokowały ruchliwą trasę w Warszawie. To już tradycja

Ptasi patrol broni muzeum. Tak walczą z nieproszonymi gośćmi

/5

Zarząd Zieleni Warszawy / Facebook

Wędrówka rodziny nurogęsi skończyła się tragicznie.

/5

Zarząd Zieleni Warszawy / Facebook

Sum z Łazienek Królewskich pożarł matkę nurogęsi i jedno z jej piskląt.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl