Jak relacjonuje TVN24, wszystko wydarzyło się w sobotę, 18 lipca wieczorem. Członkowie redakcyjnej ekipy zauważyli mknące autostradą A1 osobowe Audi, które co rusz wypadało ze swojego pasa ruchu, nieomal ocierając się o barierki. Zadzwoniono na numer 112, ale zanim na miejsce dotarły służby, samochód zatrzymali inni kierowcy.
Czytaj także: Trzy dożywotnie zakazy, 1,4 promila, a i tak wsiadł za kółko. Oburzenie po tym, co zrobiła prokuratura
Kompletnie pijany kierowca na A1. Tak wyglądało obywatelskie zatrzymanie
Stało się to po tym, jak Audi uderzyło w ciężarówkę i stanęło. — Byłam przerażona. Jak nas mijał ten samochód to zjechał w stronę barierki, więc ledwo co wymanewrował kierowca — mówiła w rozmowie z TVN24 pani Małgorzata, pasażerka auta, w które nieomal wjechało Audi. — Widziałem, że gość się bardzo szybko zbliża do mnie. Chciałem się do tira przytulić, bo nie wiedziałem, gdzie mam uciekać — opisywał jej mąż.
Na nagraniu z miejsca opublikowanym przez stację widać szarpaninę z kompletnie pijanym kierowcą wyciągniętym z auta. — Miałbyś, gościu, na sumieniu całą rodzinę! — krzyczy zdenerwowana kobieta, która uczestniczyła w obywatelskim zatrzymaniu.
Kontrowersyjna decyzja prokurator
Gdy na miejsce dotarła policja, okazało się, że kierowca Audi miał 2,7 promila alkoholu i aktywne dwa zakazy prowadzenia pojazdów. Został przewieziony na komendę w Lublińcu. Mimo to, jak informowała “Gazeta Wyborcza”, dyżurująca prokurator z Prokuratury Rejonowej w Lublińcu miała podjąć decyzję o zwolnieniu 37-latka jeszcze tego samego wieczoru bez postawienia mu zarzutów. Mężczyzna opuścił komendę i odjechał do domu ze znajomym. Obecnie wobec prokurator toczy się postępowanie służbowe.
(Źródło: TVN24)
/1
Fakty TVN/Facebook, Katarzyna Naworska/newspix.pl
37-latek miał 2,7 promila alkoholu.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







