Home International Tir zabił mu kolegów. Adrian przeżył, ale walka dopiero się zaczęła

Tir zabił mu kolegów. Adrian przeżył, ale walka dopiero się zaczęła

0
1

Adrian przed wypadkiem prowadził aktywne życie. Był instruktorem narciarskim, sternikiem na spływach Dunajcem. Po wypadku to nie ten sam człowiek. Przez ponad dwa tygodnie leżał w śpiączce. Lekarze niedawno wybudzili go. — Syn zaczyna powoli nawiązywać kontakt, kiwnie głową, ale na razie jest w swoim świecie — opowiada Andrzej Wnętrzak (50 l.), ojciec Adriana. To jego jedyne dziecko.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Adrian pracował zaledwie cztery miesiące w firmie zajmującej się robotami drogowymi. — Syn był bardzo zadowolony z tej pracy. Jeździli po całej Polsce, mieli opłacony hotel, chcieli pracować. To była taka paczka chłopaków z naszej wsi i okolicy, wszyscy się znali. Syn bardzo przykładał się do tej pracy — relacjonuje pan Andrzej.

Wypadek na A1 pod Częstochową. Zginęli budowlańcy z Podhala

Feralnego dnia Adrian wykonywał razem z kolegami dylatację na autostradzie A1 pod Częstochową. — Podczas robót tir uderzył w nich. Syn wleciał z chłopakami pod samochód. Czterech nie przeżyło. Syn był w stanie krytycznym — pan Andrzej wraca do tragicznych zdarzeń z początku września br. Gdy dowiedział się o wypadku, wsiadł w samochód i udał się na miejsce. Nie wie, jak wsiadł do auta i ruszył do syna. Cały był roztrzęsiony. O wypadku dowiedział się po godz. 9 rano. Dwie godziny później pan Andrzej zatrzymał się na bramkach w Krakowie Balicach. Nie wiedział dokąd jechać.

Rozpacz ojca i poszukiwanie syna. “Byłem gotów oddać nerkę”

— Spędziłem ponad cztery godziny w samochodzie. Szukałem, gdzie zawieźli syna — opowiada. — Dzwoniłem do szpitala w Sosnowcu, Katowicach, na policję tam i z powrotem. Nikt nic nie wiedział, mówili, że zabraniają im przepisy RODO, gdy pytałem o syna. Byłem gotów oddać nerkę, krew, żeby ratować swoje dziecko. W końcu ktoś mi powiedział, że w Sosnowcu w szpitalu jest młody mężczyzna. Figurował jako NN. Później wyszło, że to był mój syn. Po czterech godzinach mego wydzwaniania policjant z Częstochowy potwierdził, że syn przebywa w szpitalu św. Barbary w Sosnowcu — mówi pan Andrzej. — Rozpoznali go po tatuażach — dodaje. Gdy przyjechał do Sosnowca, Adrian był operowany.

Zbiórka dla Adriana. Zapłacił zdrowiem, by inni byli bezpieczni

Lekarze w najbliższych dniach mają wypowiedzieć się na temat stanu zdrowia Adriana. Niewykluczone, że wypiszą go do domu. Rodzice już szukają specjalistycznego ośrodka, który przywróci ich syna do normalnego funkcjonowania. W warunkach domowych to niemożliwe.

— Jego obrażenia były ogromne. Miał połamaną miednicę, obrażenia bioder i kości ogonowej, poważny uraz głowy i duży obrzęk mózgu. Uszkodzone zostały również płuca, jelita i nerki, a część ciała uległa poparzeniu. Konieczne były operacje narządów wewnętrznych — wylicza pan Andrzej. Wspomina, że syn oddycha teraz przez rurkę tracheotomijną. Dodatkowo po uderzeniu tira lepik wylał się na Adriana. Z całego ciała trzeba było ściągać substancję.

— Nie wiemy, co dalej będzie. Sami sobie z tym wszystkim nie poradzimy. Wielu ludzi pyta mnie, co oni tam robili, tacy młodzi ludzie? Odpowiadam im. Pracowali. Co mieli siedzieć przy piwku i komputerze? — pan Andrzej mówi m.in. o komentarzach, które pojawiły się w sieci.

— Przygotowywali drogę dla innych, żeby mogli bezpiecznie jechać. Zapłacili za to swoim zdrowiem i życiem. Na całym świecie szacuje się robotników drogowych, bo to jest bardzo niebezpieczna praca. Tylko w Polsce jest inaczej – dodaje pan Andrzej. Rodzina znalazła wsparcie w fundacji Podaruj Dobro, która ogłosiła zbiórkę na pomoc w leczeniu i rehabilitacji Adriana. Liczy się każda złotówka. Chętni mogą wpłacać pieniądze na stronie poświęconej Adrianowi.

Pojechali zarobić “na rodziny”. Tragedia na A1 poruszyła całą Polskę

Sprawca tragedii na A1 usłyszał jeszcze jeden zarzut. Poważne wątpliwości prokuratury

/7

www.podarujdobro.pl/zbiorki/adrian-wnetrzak, PAP/Waldemar Deska

Adrian Wnętrzak przeżył wypadek na A1. Był w stanie krytycznym.

/7

www.podarujdobro.pl/zbiorki/adrian-wnetrzak

Adrian Wnętrzak (24 l.) został wybudzony ze śpiączki po wypadku.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl