W czwartek, 16 kwietnia, przed południem nagle przerwano lekcje i zarządzono pilną ewakuację całego budynku. Z budynku wyprowadzono uczniów oraz pracowników. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, na których widać grupy ludzi zgromadzonych przed placówką.
Nieoficjalnie wiadomo, że szkoła otrzymała wiadomość e-mail z groźbą o rzekomo podłożonym ładunku wybuchowym, co natychmiast uruchomiło procedury bezpieczeństwa. Służby potraktowały zgłoszenie poważnie i zabezpieczyły teren. Jak ustalił reporter “Faktu”, ostatecznie alarm okazał się fałszywy.
Plotki w sieci i reakcja policji
Wokół zdarzenia bardzo szybko zaczęły narastać spekulacje w mediach społecznościowych. Pojawiły się niepotwierdzone informacje, że za groźbą może stać uczeń, który miał grozić strzelaniną oraz wysadzeniem ładunku wybuchowego. Doniesienia te wywołały niepokój wśród mieszkańców i rodziców uczniów.
— Stanowczo dementujemy te pogłoski. Nie było takiej sytuacji — mówi podinsp. Joanna Węgrzyniak, oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa VII.
Policja wyjaśniają okoliczności
Obecnie trwa ustalanie, kto stoi za wysłaniem wiadomości z groźbą. Śledczy analizują jej treść oraz zabezpieczone dane, które mogą pomóc w identyfikacji nadawcy. Za wywołanie fałszywego alarmu oraz kierowanie gróźb karalnych sprawcy grozi nawet do 8 lat więzienia.
Kolejna śmierć po wypadku w Łomiankach. “Skala tej tragedii jest ogromna”
Nowe fakty o wypadku w Łomiankach. Kierowca Audi był kompletnie pijany
Nowe fakty o wypadku w Łomiankach. Kierowca Audi był kompletnie pijany
/1
Damian Ryndak / Fakt.pl
Ewakuacja szkoły w Warszawie. Alarm okazał się fałszywy.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







