Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z 26 na 27 kwietnia. Klient, który zamówił kurs, w trakcie jazdy zaczął zachowywać się agresywnie, domagając się dalszych przejazdów. Gdy taksówkarz zażądał, by pasażer opuścił pojazd, ten zaatakował go gazem pieprzowym, wyciągnął z samochodu i odjechał skradzionym fordem.
Czytaj też: Groza w parku. 21-latek maczetą zranił kobietę. Potem szedł za nią pod komendę
Według ustaleń śledczych, w pojeździe znajdowały się pieniądze, dokumenty i rzeczy osobiste kierowcy. Straty oszacowano na 30 tys. zł. Skradziony samochód został później odnaleziony kilkanaście kilometrów od Żagania, w miejscowości Wymiarki. Auto było porzucone po tym, jak sprawca uderzył nim w drzewo.
W wyniku szybkich działań operacyjnych, w które zaangażowano grupę poszukiwawczą oraz przewodnika z psem tropiącym, podejrzany został zatrzymany
— poinformował podkomisarz Szlachetko.
Policja potwierdziła również, że 22-latek był wcześniej notowany za rozbój.
Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzuty, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Śledztwo w tej sprawie trwa, a mężczyźnie grozi surowa kara za napaść i kradzież.
Źródło: PAP
/1
Bartosz Jankowski / newspix.pl
22-letni mężczyzna podejrzany o brutalny napad na taksówkarza w Żaganiu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące (zdj. ilustracyjne).
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









