Był piątek, 23 października, przed godz. 19. To wtedy do dyżurnego policji w Radomiu przyszło zgłoszenie o kolizji dwóch aut na ul. Energetyków. Policjanci z drogówki natychmiast ruszyli na miejsce. Było podejrzenie, że jeden z kierowców jest pijany.
“Nasz najpiękniejszy Aniołek”. Tragedia 18-letniej uczennicy z Konina
Potworne odkrycie po kolizji w Radomiu. Nieboszczyk na tylnej kanapie Forda
I rzeczywiście, 35-latka zbadano alkomatem i wynik był jednoznaczny.
Wstępnie ustaliliśmy, że dwa pojazdy jechały w tym samym kierunku. Sprawca tej kolizji najechał na pojazd poprzedzający. Za kierownicą Forda siedział 35-latek. Miał prawie 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Oprócz tego miał cofnięte uprawnienia do kierowania i był poszukiwany do odbycia kary. Na siedzeniu obok siedział pasażer, który także miał 2,5 promila alkoholu
— mówi “Faktowi” mł. asp. Piotr Pokorski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.
Pijany kierowca i pasażer, a na kanapie zwłoki. Makabryczne odkrycie po kolizji w Radomiu
I na tym kończy się rutynowa interwencja, bo gdy mundurowi zajrzeli do środka, to oniemieli.
Z tyłu na kanapie była nieżywa osoba. Ustaliliśmy, że to 43-letni mieszkaniec Radomia. Na miejsce został wezwany prokurator. Została zarządzona sekcja zwłok mężczyzny. Na jego ciele nie znaleziono widocznych obrażeń
— podkreśla mł. asp. Piotr Pokorski.
Maleńka dziewczynka walczy o życie. Dramat w Grudziądzu. Siedem osób rannych
/2
– / 123RF
Szokujące odkrycie policjantów po kolizji w Radomiu.
/2
google maps
Do tego zdarzenia doszło na ul. Energetyków w Radomiu.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









