Wciąż nie wiadomo, dlaczego doszło do niewyobrażalnej tragedii w Krakowie. W ubiegłym tygodniu, 21 maja, uczennica piątej klasy SP nr 31, 12-letnia Ela nie wróciła po spotkaniu ze znajomymi do domu. Jej ciało znaleziono w Lasku Wolskim. Śledczy na ten moment wykluczyli udział osób trzecich.
12-letnia Ela we wrześniu zmieniła szkołę
Ela wyróżniała się inteligencją, czytała książki, tryskała radością. Jak powiedziała nam wicedyrektorka Beata Chwaleba ze Szkoły Podstawowej nr 19, gdzie dziewczynka chodziła w ubiegłym roku szkolnym, była pełną energii uczennicą.
Od września rozpoczęła naukę w SP nr 31. Tam przenieśli ją rodzice. Jej starszy brat pozostał w starej podstawówce, mimo że szkoła jest powoli wygaszana. Dlaczego Elę przeniesiono? Nikt nie wie. W nowej podstawówce nikt nie chce rozmawiać z dziennikarzami.
Dziewczynka należała do harcerstwa, nie miała problemów z rówieśnikami, tak przynajmniej mówią jej koledzy i koleżanki. Ci bardziej wnikliwi zauważyli jednak, że w ostatnim czasie w szkole Ela odwiedzała gabinet psychologa.
Tragedia Eli z Krakowa rozegrała się dzień po przyjeździe z zielonej szkoły
Dzień przed tragedią, 20 maja, Ela wróciła z klasą z tzw. zielonej szkoły. W czwartek (21 maja) po lekcjach spotkała się ze znajomymi. Potem pojechała autobusem na pętlę, poszła do Lasku Wolskiego i zaginęła. Znaleziono ją po dwóch dniach. Na ratunek nie było szans.
Dziś jej koleżanki i koledzy są otoczeni opieką psychologiczną. Sami się skrzyknęli i tuż obok szkoły, na ulubionym skwerku Eli, postanowili ją pożegnać. Zapalają znicze, kładą kwiaty, które oplatają gałęzie rozłożystego drzewa.
— To drzewo Ela uwielbiała. Często na nim siadała, dlatego położyliśmy białe róże i znicze, żeby ją upamiętnić — mówią jej koledzy. Nie rozumieją tej tragedii, zresztą nikt tego nie rozumie: dlaczego energiczna, zdolna dziewczynka, niemająca żadnych barier w kontaktach z rówieśnikami, targnęła się na swoje życie.
— To musiały być głębokie problemy — mówi starsza pani, którą spotykamy na skwerku. — Nikt nie zauważył w porę tragedii tego dziecka. To niepojęte…
Jedni wspominają 12-latkę jako ciepłą i żywiołową, inni twierdzą, że w ostatnim czasie ubierała się na czarno i była skryta. Ani szkoła, ani jej znajomi nie potwierdzają, że była ofiarą hejtu. — Wręcz przeciwnie, nawet gdyby tak było, poradziłaby sobie z tym — dodają jej koleżanki ze szkoły. — Ona miała silną pozycję w grupie, nie była odrzucona.
Śmierć 12-latki w Krakowie. Wzruszające słowa w liście
Na skwer w krakowskiej dzielnicy Salwator cały czas przychodzą dzieci i mieszkańcy, wstrząśnięci dogłębnie tą tragedią. Czytają wzruszający list, który ktoś powiesił na drzewie.
Rusałko leśna, zielony chochliku, przefrunęłaś koło nas niesiona śpiewem ptaków, wyruszając w swą samotną podróż… Przebiegłaś przez życie lekko, jak wiatr, pustka wciąż pachnie Twoim ciepłem. Zaszyłaś swe myśli w leśnej ciszy, by zapach mchu i dzikich kwiatów, już na zawsze był Twoim
— brzmią słowa listu.
— Być może jednak pod przykrywką bycia taką wesołą chłopczycą, bardzo komunikatywną, ta dziewczynka skrywała głęboką depresję, której nikt nie zauważył? — zastanawiają się ludzie, którzy zapalają znicz na skwerze.
Śledztwo w sprawie śmierci 12-letniej Eli prowadzi prokuratura
Śledztwo w sprawie śmierci Eli prowadzi Prokuratura Rejonowa dla Krakowa-Krowodrzy. — Wstępnie wykluczono udział osób trzecich. — Jest wszczęte śledztwo, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności tej śmierci. Będziemy przesłuchiwać rodzinę oraz m.in. znajomych zmarłej nastolatki — powiedział “Faktowi” Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Tragedia w Krakowie. 12-letnia Ela nie żyje. Przed szkołą nastolatki ktoś położył te rzeczy
W Lesie Wolskim znaleziono zwłoki 12-latki. Rodzina zidentyfikowała ciało Eli.
Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.
Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna), lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.
/5
Rafał Klimkiewicz / Edytor
Na skwerze na Salwatorze ludzie zapalają znicze dla Eli.
/5
Rafał Klimkiewicz / Edytor
To drzewo uwielbiała zmarła dwunastolatka.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









