Do prywatnych wiadomości i nagrań, które rzucają nowe światło na relację ofiary i sprawcy dotarli dziennikarze Wirtualnej Polski. Wynika z nich, że Gabrysia wiedziała, że Dominik bierze narkotyki i nie podobało jej się to.
Gabrysia chciała wyprowadzić się z mieszkania w Białej Podlaskiej, ale nie zdążyła?
Młodzi ludzie poznali się w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Białej Podlaskiej. Dominik był uczniem klasy maturalnej technikum, Gabrysia uczęszczała do drugiej klasy. Od kilku miesięcy byli parą, a w styczniu wspólnie bawili się na studniówce. Wiosną zamieszkali razem w wynajmowanym pokoju przy ul. Polnej, kilkaset metrów od szkoły.
Według śledczych, do tragedii doszło pomiędzy 2 a 3 czerwca. 4 czerwca Gabrysia miała odwiedzić matkę w rodzinnym domu w Leśnej Podlaskiej, jednak nie dotarła na miejsce. Następnego dnia jej matka zgłosiła zaginięcie córki, wcześniej próbowała się do niej dodzwonić, jeździła na stancję. Niestety, dzień później policja odnalazła ciało dziewczyny w mieszkaniu wynajmowanym przez Dominika F.
Ryszard Dołęga, dyrektor ZSZ nr 2 w Białej Podlaskiej, w rozmowie z Wirtualną Polską przyznał, że początkowo nie mógł uwierzyć w doniesienia o śmierci uczennicy. Podkreślił, że Gabrysia wyróżniała się w szkole swoją postawą, miała bardzo wysoką średnią ocen i wzorowe zachowanie, a także otrzymała stypendium Lubelskiej Kuźni Talentów. Dyrektor wspominał, że była aktywna w życiu szkoły, m.in. uczestniczyła w poczcie sztandarowym podczas miejskich uroczystości. Wśród koleżanek i kolegów z klasy również panowało niedowierzanie, że taka tragedia mogła spotkać właśnie ją.
Szkoła zapewniła wsparcie psychologiczne zarówno uczniom, jak i nauczycielom oraz pracownikom placówki. Dyrektor Dołęga zaznaczył, że każdy, kto potrzebuje pomocy, może skorzystać z indywidualnych rozmów ze szkolnym psychologiem lub pedagogiem, a także udać się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Białej Podlaskiej.
Dominik F. był uczniem piątej klasy technikum do kwietnia, jednak nie przystąpił do matury i zakończył naukę jako absolwent, podejmując pracę zawodową. Dyrektor szkoły podkreślił, że nie było żadnych sygnałów o problemach Dominika z narkotykami, choć taki wątek pojawił się w mediach.
— On brał od dawna, wszyscy w szkole to wiedzieli. Poza tym nie wyróżniał się niczym. Tak jakby go nie było — mówili “Faktowi” spotkani przed szkołą uczniowie.
Gabrysia po rozpoczęciu nauki w Białej Podlaskiej zamieszkała w szkolnym internacie, jednak kilka miesięcy temu przeniosła się do mieszkania wynajmowanego przez Dominika F. Dyrektor szkoły wyjaśnił, że w związku z tą nietypową sytuacją przeprowadzono rozmowy z matką dziewczyny i samą Gabrysią, a w kwietniu wysłano pisma do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Leśnej Podlaskiej oraz do sądu.
Wirtualna Polska dotarła do prywatnych rozmów Gabrysi z jej znajomą, które miały miejsce na kilka tygodni przed tragedią. W kwietniu 16-latka pisała, że musi przemyśleć, dokąd wyprowadzić się od chłopaka, ponieważ nie ma dokąd pójść. W wiadomościach pojawiały się także skargi na częste palenie marihuany przez Dominika F. Gabrysia miała wyrażać zaniepokojenie jego zachowaniem, a jej rozmówczyni sugerowała, że od marihuany zaczynają się poważniejsze problemy.
W maju do siostry znajomej Gabrysi trafiły dwa krótkie nagrania, na których Dominik F. siedzi na kanapie i odpowiada na pytania dziewczyny zza kadru, prawdopodobnie Gabrysi. Na jednym z nagrań chłopak mówił, że pije kawę i bierze stymulanty, a na pytanie, jakie to środki, odpowiedział, że są to substancje pobudzające głowę. Na drugim nagraniu stwierdził, że “tutaj każdy próbuje go zniszczyć” i że Gabrysia chce, by został jej niewolnikiem. Znajoma Gabrysi przyznała, że chłopak sprawiał wrażenie, jakby był pod wpływem środków odurzających, jednak z wiadomości i nagrań nie wynikało, że dziewczynie grozi niebezpieczeństwo.
Z relacji znajomej wynika, że Gabrysia chciała zakończyć związek i rozważała wyprowadzkę, jednak nie zdążyła opuścić mieszkania przy ul. Polnej. Śledczy przypuszczają, że zginęła na początku czerwca, na kilkanaście godzin przed planowaną wizytą u matki.
We wtorek Dominik F. został przewieziony ze szpitala w Radzyniu Podlaskim, gdzie wprost na sali szpitalnej został aresztowany, do Zakładu Karnego w Białej Podlaskiej. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa 16-letniej Gabrieli, która według ustaleń śledczych zmarła na miejscu w wyniku licznych ran zadanych nożem w okolice szyi i tułowia. 19-latek przyznał się do winy.
Źródło: wp.pl
Katastrofa w Szczyrku wciąż żywa. Skazani przerywają milczenie
Podała dziecku zatruty sok. 8-letni chłopczyk nie żyje
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





