Do zbrodni doszło w nocy z 26 na 27 czerwca w jednym z mieszkań w Gdańsku. Sprawa początkowo nie była oficjalnie potwierdzana przez służby. Dopiero kilka dni później prokuratura przekazała informacje o wszczęciu śledztwa i zatrzymaniu podejrzanego, który usłyszał szereg poważnych zarzutów.
Zabójstwo w Gdańsku. Sąsiedzi słyszeli kłótnię
Z ustaleń śledczych wynika, że obaj mężczyźni mieszkali razem w wynajmowanym pokoju. 26 czerwca byli widziani w budynku przez innych lokatorów. Wieczorem między współlokatorami doszło do sprzeczki – jej przebieg słyszeli sąsiedzi.
W nocy w mieszkaniu zapanowała cisza. Dopiero następnego dnia brak kontaktu z oboma mężczyznami wzbudził niepokój. Ok. godz. 13 lokatorzy weszli do pokoju. W środku zauważyli ślady krwi na ścianach oraz zakrwawioną pościel. Pod nią znajdowało się ciało 37-latka.
Na miejscu przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego medycyny sądowej. Zabezpieczono ślady kryminalistyczne, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń.
Zatrzymanie przy PKP i narzędzie zbrodni
Poszukiwania podejrzanego ruszyły 27 czerwca. 49-letni mężczyzna został zatrzymany o godz. 17.40 w rejonie stacji PKP Gdańsk-Strzyża. Funkcjonariusze znaleźli w pobliżu przedmiot, który – według ustaleń – mógł być użyty do zabójstwa.
Dwa dni później podejrzanego doprowadzono do prokuratury w Gdańsku, gdzie usłyszał zarzuty. Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do winy.
Zarzuty dla podejrzanego. Nie tylko zabójstwo
Prokurator przedstawił 49-latkowi cztery zarzuty. Najpoważniejszy dotyczy zabójstwa 37-letniego współlokatora, które – według śledczych – miało zostać popełnione z zamiarem bezpośrednim.
Pozostałe trzy zarzuty odnoszą się do kierowania gróźb karalnych. Dotyczą one:
— grożenia pozbawieniem życia i zniszczeniem mienia wobec kobiety dn. 26 czerwca,
— gróźb pod adresem samej ofiary tego samego dnia,
— oraz powtarzających się gróźb wobec pokrzywdzonego w okresie od 1 do 26 czerwca, obejmujących m.in. zapowiedzi odebrania życia i podpalenia budynku.
Śledczy podkreślają, że działania te miały charakter ciągły i wzbudzały realną obawę ich spełnienia.
Areszt i możliwa kara
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Uzasadnieniem była potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.
Za zabójstwo grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywocia. W przypadku gróźb karalnych maksymalna kara wynosi do trzech lat więzienia.
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Gdańsku
Tragedia w Bytowie. Nie żyje właściciel mieszkania. Policja zatrzymała nieproszonego gościa
Nie mógł dodzwonić się do swojego pracownika, więc poprosił policję o pomoc. “Zabójstwo”
30-latek znaleziony z raną szyi. Prokuratura potwierdza nieoficjalne doniesienia
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



