– Chłopiec leżał na międzytorzu w rejonie stacji Ursus Niedźwiadek. Bardzo słabo oddychał. Młodego człowieka reanimował świadek zdarzenia, a potem do pomocy włączył się podróżny, który był ratownikiem medycznym. To on przejął czynności ratownicze. Wykorzystano urządzenie AED. Podejmowano możliwe próby, by uratować chłopca. Długo walczono o jego życie – przyznał w rozmowie z nami rzecznik warszawskiej prokuratury.
Tragedia na stacji Ursus Niedźwiadek. Nie żyje 16-letni chłopiec
Tragedia rozegrała się w ostatni dzień długiego weekendu, w niedzielne popołudnie 3 maja. Przy stacji Ursus Niedźwiadek znaleziono 16-latka. Chłopiec leżał między torami, w połowie peronu.
Był bardzo blady. Nie było widocznych obrażeń ani krwi
– opowiadała nam świadek dramatycznej akcji na torowisku.
Z ratunkiem ruszyli zgromadzeni na peronie ludzie. Wśród podróżnych był m.in. ratownik medycznych. Akcję przejęła załoga pogotowia ratunkowego. Po kilkunastu minutach odgrodzono miejsce prowadzonej akcji dwoma parawanami. Godzinę później stwierdzono zgon 16-latka.
Długo go reanimowali. Niestety, po dłuższym czasie już usłyszeliśmy od maszynisty, że czekają na prokuratora. Taki widok zostaje. Był taki bladziutki
– przyznała nasza rozmówczyni.
Warszawa. Prokuratorskie śledztwo w sprawie śmierci 16-latka
Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku art. 155 kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Nic nie wskazywało na to, by chłopiec został potrącony przez pociąg ani z niego nie wypadł. Na jego ciele nie znaleziono obrażeń.
Wyniki sekcji zwłok wskazują, że do śmierci chłopca doszło w wyniku porażenia prądem i upadku z dachu wagonu
– tłumaczył nam prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
16-latek został porażony prądem najprawdopodobniej z sieci trakcyjnej. Miał przebywać na dachu sam.
Postępowanie jest prowadzone w sprawie. Nikt nie usłyszał zarzutów.
Zabezpieczone zostały nagrania monitoringu. Widać na nich, że chłopiec sam wszedł na dach składu
– podkreślił rzecznik warszawskiej prokuratury.
Przypomnijmy, że ponad dwie godziny od tragedii w Ursusie w niedalekim Parzniewie pod Pruszkowem, na tej samej trasie kolejowej, znaleziono ranną 18-latkę. Dziewczyna jechała na dachu pociągu i z niego spadła. Doznała urazów i poparzeń. Trafiła do szpitala. Była pod wpływem alkoholu.
Czy śledczy łączą te dwie sprawy?
Analizujemy obie sprawy, sprawdzamy, czy jest między nimi związek
– zaznaczył prok. Piotr Antoni Skiba.
Nic jednak, jak na razie, nie wskazuje, by obie sprawy łączy coś więcej poza nieodległym od siebie miejscem i czasem.
(Źródło: Fakt.pl)
/5
WAWA HOT NEWS 24
Tragiczna śmierć 16-latka. Podano przyczynę. “Widać na nagraniu”.
/5
WAWA HOT NEWS 24
Warszawa Ursus Niedźwiadek. Tragiczna śmierć 16-latka.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









