Tragiczny wypadek w Wielowsi. Śledztwo umorzono. Trwa walka o wybudzenie Szymona

0
1

Przypomnijmy, ten dramatyczny wypadek wydarzył się na skrzyżowaniu ulic Głównej i Poznańskiej w Wielowsi. Uczniowie po lekcjach jechali obserwować i fotografować ptaki. Na miejsce nigdy nie dotarli. Za kierownicą Opla Corsy siedział Kacper K. (19 l.). To on miał doprowadzić do zderzenia z ciężarówką przewożącą koparkę. Na miejscu oprócz niego zginął też Szymon M. († 15 l.). Trzech pozostałych 17-latków: Maciej, Tadeusz i Szymon, zostało poważnie rannych.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Błąd kierowcy i umorzone śledztwo. Rodzina się nie zgadza

Z ustaleń prokuratury wynika, że do wypadku doszło na skutek poważnego błędu młodego kierowcy. — Kierujący nie zwrócił uwagi na oznakowanie drogowe i na skrzyżowaniu pojechał pod prąd — wyjaśnia “Faktowi” prokurator Mariusz Dulba, zastępca prokuratora rejonowego prokuratury Gliwice-Zachód. Jak zaznaczył, zamiast jechać na wprost, skręcił on w lewo i zderzył się z ciężarówką. — Doszło do potężnego zderzenia. Siła uderzenia była ogromna — dodaje śledczy.

Prokuratura zakończyła śledztwo, umarzając postępowanie. Sprawca nie żyje, więc nie może za to odpowiedzieć. — Wina w całości ciążyła na kierującym pojazdem osobowym — podkreśla prokurator Mariusz Dulba.

Z decyzji o umorzeniu śledztwa nie zgadza się rodzina jednego z poszkodowanych. Złożyła zażalenie. — Bliscy jednego z uczestników tego zdarzenia uważają, że odpowiedzialność powinien ponosić również kierowca ciężarówki i domagają się przypisania mu współsprawstwa — dodaje w rozmowie z “Faktem” prokurator Dulba.

Zażalenie zostało złożone w lutym br. i — jak wynika z informacji prokuratury — wciąż czeka na rozpatrzenie przez gliwicki sąd.

Szymon nadal w śpiączce. Trwa zbiórka

Jedną z najbardziej poszkodowanych osób jest 17-letni Szymon. Chłopak, jak jego dwóch kolegów, przeżył wypadek. Jednak odniósł bardzo ciężkie, wielonarządowe obrażenia. W stanie krytycznym został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Opolu. Do dziś pozostaje w śpiączce. Jak powiedziano nam w Technikum Leśnym, uczeń przebywa w Klinice “Budzik”. Potrzeba ogromnego wsparcia na jego rehabilitację. Na portalu pomagam.pl, uruchomiono dla niego zbiórkę. Zamieszczono też informacje na temat Szymona.

— Był uczniem Technikum Leśnego w Brynku, gdzie pełnił funkcję przewodniczącego szkoły. Był także dwukrotnym finalistą Olimpiady Wiedzy i Umiejętności Rolniczych oraz stypendystą Powiatu Tarnogórskiego. Pasjonował się przyrodą i planował swoją przyszłość związać z leśnictwem — napisano na portalu pomagam.pl

Obecnie Szymon wymaga całodobowej opieki, specjalistycznego leczenia oraz długotrwałej rehabilitacji neurologicznej. Rokowania są niepewne, a koszty terapii ogromne.

Dlatego trwa zbiórka środków na jego leczenie i wybudzenie go ze śpiączki. Pieniądze przeznaczone zostaną m.in. na rehabilitację, leki, sprzęt medyczny oraz opiekę specjalistów.

Rodzina i bliscy apelują o wsparcie.

— Każda wpłata to realna szansa na powrót Szymona do zdrowia — podkreślają organizatorzy zbiórki.

Każda wpłata się liczy. Pomóc można poprzez wpłatę przysłowiowej złotówki. Można to zrobić TUTAJ lub udostępniając zbiórkę w sieci.

14-letni Mateusz zginął na torach pod Suszem. Wiemy, co teraz czeka jego kolegów ze szkoły

Tragiczna śmierć ucznia z Suszu. Dotarliśmy do wstrząsających faktów. Tak mieli go dręczyć koledzy

/11

Policja, www.pomagam.pl/ger336

Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku w Wielowsi zostało umorzone. Jest zażalenie. Rodzina Szymona prosi o pomoc.

/11

Policja Gliwice / Materiały policyjne

Tak wyglądał Opel Corsa po wypadku uczniów technikum.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl