“Jagodzianka” działa od blisko 30 lat. Obecną właścicielką jest Emila Witowicz, która rozpoczęła pracę w cukierni 15 lat temu jako sprzedawczyni.
— Wkrótce potem poprzedni właściciel zrezygnował, a ja przejęłam i rozwinęłam produkcję — wspomina Emila Witowicz. — Skład jagodzianek praktycznie się nie zmienił, jedynie mój mąż wprowadził drobną modyfikację. Choć nie jest cukiernikiem z wykształcenia, ma doskonały smak.
Efekt? Mieszkańcy regionu, turyści z całej Polski, wśród nich także znani youtuberzy, nie wyobrażają sobie wyjazdu z miasta bez spróbowania tej słodkości.
“Jagodzianka” z Olsztynka. Bułeczki z jagodami słynne na całą Polskę
Jagodzianki z Olsztynka wyróżnia prosty, domowy sposób przygotowania. Do ciasta używa się mąki, jajek i margaryny, nie dodaje się mleka — to ukłon w stronę osób z nietolerancją laktozy. Wypieki nie zawierają żadnych polepszaczy ani chemicznych dodatków. W środku, od brzegu do brzegu, znajduje się wyłącznie jagoda, a całość wieńczy chrupiąca kruszonka. Cena jednej jagodzianki to 12 zł. — Teraz trwa sezon na jagody, a te sezonowe są najlepsze ze względu na świeżość owoców — podkreśla właścicielka. — Skupujemy jagody, a nadwyżkę mrozimy na zimę. Nie liczymy dokładnie, ile sprzedajemy dziennie jagodzianek, ale mogę zdradzić, że zużywamy nawet 120 kg jagód każdego dnia — uchyla rąbka tajemnicy.
Cukiernia “Jagodzianka” z Olsztynka. Kto raz spróbuje — wraca
Jagodzianki z Olsztynka cieszą się popularnością nie tylko wśród lokalnych mieszkańców. Tutaj dzieje się magia. Smaku i serca wkładanego w pracę przy nich. — Mam świetny kontakt z klientami. Nawet wymieniamy się życzeniami świątecznymi — przyznaje pani Emilia.
Do lokalu wchodzą kolejne osoby. — Powiedziano nam w hotelu, że to tutaj są najlepsze jagodzianki — mówią nam Witold i Justyna Warzyszyńscy, turyści z Rudy Śląskiej. — Cena jest bardzo atrakcyjna, w Warszawie za gorszy wypiek trzeba zapłacić nawet 50 zł. Kupiliśmy kilka na próbę, a jeśli będą dobre, zabierzemy większą ilość dla znajomych na Śląsku — od razu zaznaczają. — Oczywiście, że przy jagodziankach pani Emilki warszawskie wypieki się kryją — dorzuca mieszkanka z Olsztynka pytana, czy również kupuje tu bułeczki. I tak sława idzie w Polskę.
Olsztynek. Jagodzianki kupowane na sztuki i hurtowo
Jagodzianki są także nieodłącznym elementem spotkań na polach Grunwaldu. — Co roku kupujemy je dla całej drużyny rycerskiej. Są bardzo dobrze zrobione, smaczne — mówi Jacek Szymański z Warszawy, który przyjeżdża na Grunwald z rodziną. — Tym razem kupiliśmy 25 sztuk dla chorągwi krakowskiej — pokazuje pełne pudełko.
O jagodziankach krążą już legendy, a wielu odwiedzających przyznaje, że dowiedziało się o nich od znajomych. — Jeszcze nie próbowałem, ale jeśli są tak dobre, jak mówią, na pewno tu wrócę — zapowiada Eugeniusz Nowicki ze Spały.
Jagodzianka robi światową karierę. Słodka bułka za 40 zł staje się luksusowym symbolem lata
Tyle trzeba zapłacić za jagodzianki u Magdy Gessler. Jest drożej niż w ubiegłym roku
Polski przysmak dostrzeżony przez brytyjskie media. “Symbolizują początek wakacji”
/12
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
“Jagodzianka” w Olsztynku.
/12
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Jacek Szymański z zakupionymi jagodziankami.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



