Ukradł defibrylator z plaży, bo chciał zmierzyć sobie ciśnienie. O jednym nie pomyślał

0
1

Przypadek ze Szczytna nie jest jedyną sytuacją, w której urządzenie ratujące życie stało się celem niewłaściwego działania. W regionie odnotowano wcześniej także zniszczenie defibrylatora AED znajdującego się przy sanktuarium w Świętej Lipce. Służby podkreślają, że kradzież sprzętu medycznego, takiego jak defibrylator AED, może ograniczyć możliwość szybkiego udzielenia pomocy.

Śmigłowiec LPR lądował po wypadku 2-latki. Policja ujawniła szczegóły

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Szczytno. Defibrylator AED skradziony z plaży został szybko odzyskany

Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży urządzenia AED z miejskiej plaży. Mundurowi przeanalizowali zapis z kamer i dzięki temu ustalili, kto mógł zabrać sprzęt. Patrol odnalazł podejrzanego na terenie miasta, a w jego torbie znajdował się skradziony defibrylator.

Jak przekazała mł. asp. Agata Stefaniak ze szczycieńskiej policji, urządzenie nie zostało zniszczone i będzie mogło wrócić na swoje dotychczasowe miejsce. Zatrzymany mężczyzna był już wcześniej notowany za kradzieże sklepowe. Sprawa dotycząca zabrania defibrylatora będzie miała dalszy ciąg.

Według policji mężczyzna tłumaczył, że chciał wykorzystać urządzenie do sprawdzenia swojego ciśnienia.

— Tłumaczył policjantom, że ukradł to urządzenie, by zmierzyć sobie ciśnienie — powiedziała PAP oficer prasowy policji w Szczytnie mł. asp. Agata Stefaniak.

Już dziś wyjątkowa noc. Ostatnia w tym roku koniunkcja Księżyca i Wenus

Jak działa defibrylator AED? Pomaga podczas nagłego zatrzymania krążenia

Defibrylator AED to przenośny sprzęt medyczny przeznaczony do udzielania pierwszej pomocy osobom, u których doszło do zatrzymania pracy serca. Urządzenie analizuje rytm serca i prowadzi użytkownika przez kolejne etapy działania podczas resuscytacji. Dzięki temu z AED może skorzystać także osoba bez specjalistycznego przeszkolenia.

Eksperci wskazują, że dostępność takich urządzeń w przestrzeni publicznej zwiększa bezpieczeństwo. Jak podkreślają ratownicy, liczy się każda minuta od momentu zatrzymania krążenia.

Źródło: KPP w Szczytnie / PAP

Tragedia na A4 pod Gogolinem. 39-latek wysiadł, żeby zmienić koło

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl