Home International Usłyszał dożywocie za zabicie 87-letniej krewnej. Sąd mówił o “demoralizacji” sprawcy

Usłyszał dożywocie za zabicie 87-letniej krewnej. Sąd mówił o “demoralizacji” sprawcy

0
1

W sali rozpraw Sądu Okręgowego w Sosnowcu, gdzie toczyła się sprawa, obecna była rodzina tragicznie zmarłej pani Zuzanny. Jej wnuczka, Monika Gajczewska, nie kryła emocji. Ściskała w dłoniach zdjęcie ukochanej babci i płakała. — Była dobra, zawsze chciała dobra dla wszystkich, dlaczego on to zrobił? — pytała po ogłoszeniu wyroku. — Chciałabym, żeby była kara śmierci. Życzę mu jak najgorzej, z naszych podatków musimy go utrzymywać. Kawał cwaniaka i nic więcej — powiedziała oburzona.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Stanisław Spioch, syn zmarłej, stwierdził, że zapadł sprawiedliwy wyrok. Sąd zasądził mu 100 tys. zł odszkodowania od sprawcy za śmierć matki. — Te pieniądze nie mają dla mnie żadnego znaczenia. Zdaję sobie sprawę, że ten człowiek i tak ich nie ma — mówił po rozprawie.

Proces sprawcy zabójstwa seniorki z Dąbrowy Górniczej. Bez skruchy i litości

Sprawa Piotra B. była prowadzona wyjątkowo sprawnie. Proces rozpoczął się w sierpniu 2026 r. i zakończył ogłoszeniem wyroku 2 listopada. Oskarżony nie był na odczytaniu wyroku. Skazany nieprawomocnie Piotr B. jest mężem jednej z wnuczek pani Zuzanny, ojcem dwojga dzieci w wieku 20 lat i jednego roku. Był w przeszłości karany za rozboje i inne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Biegli psychiatrzy ocenili, że posiada cechy osobowości dyssocjalnej, jest pozbawiony empatii i zdolny do ponownego popełnienia podobnej zbrodni.

Jedyną formą ochrony społeczeństwa przed sprawcami najbardziej zdemoralizowanymi, a do takich należy oskarżony, jest kara dożywotniego pozbawienia wolności.

— uzasadniał przy ogłaszaniu wyroku sędzia Piotr Horzela.

Piotr B. jest mocno uzależniony od narkotyków i hazardu. Podejmowane przez niego terapie nie przynosiły efektów. Dla zdobycia pieniędzy potrafił nawet uknuć intrygę i oszukać własną żonę. Podając się za policjanta, wyłudził od niej 400 zł, które stracił na używki. Potajemnie wynosił z domu rzeczy i zastawiał je w lombardzie, by zdobyć pieniądze.

— O jego przeszłości dopiero dowiedzieliśmy się po zabójstwie, przeżyliśmy szok — zauważa pan Stanisław, syn zamordowanej kobiety.

Zbrodnia w Dąbrowie Górniczej. “Ty złodzieju”

Jak ustalił sąd, Piotr B. regularnie nachodził panią Zuzannę, pożyczając od niej po 200-250 zł. Kobieta dawała mu pieniądze w dobrej wierze. Była przekonana, że są mu potrzebne dla najbliższych. W podobny sposób wspierała innych członków rodziny. 20 sierpnia ubiegłego roku pojawił się po raz kolejny. Prawdopodobnie pani Zuzanna odmówiła mu. Mogło dojść do jakiejś awantury. — Ty złodzieju — miała usłyszeć głośny krzyk sąsiadka zmarłej.

W domu pani Zuzanny rozegrał się dramat. Oskarżony zaatakował 87-latkę w kuchni. Nożem zadał jej ponad 38 ciosów. Gdy kobieta nie dawała oznak życia, zaczął plądrować mieszkanie, szukając gotówki i kosztowności. Zabrał akt notarialny, kartę bankomatową, legitymację seniora oraz telefon pani Zuzanny. Potem pojechał do kolegi w zakrwawionej koszulce. Uporczywie mył dłonie, by zmyć z nich jej ślady.

— Zaj*****m człowieka, nie wiem, co z tym zrobić — miał oznajmić koledze. Prosił go o czyste ubranie. Brudne zapakowali do reklamówki i wrzucili do strumyka w pobliskim parku. Potem pili i nie rozmawiali już o tej sprawie. Piotr B. został zatrzymany 23 sierpnia 2025 r. Nie przyznawał się do zabójstwa, próbował zrzucić winę na kolegę od kieliszka. Twierdził, że umówił się ze zmarłą, bo miał oddać jej dług. Zastał otwarte drzwi w mieszkaniu i martwą staruszkę. Sprawdził jej puls, ale ona nie żyła.

Sąd nie dał wiary jego wyjaśnieniom. Były chaotyczne, niespójne i nielogiczne. Przeczyły zgromadzonym dowodom, w tym śladom DNA oraz zeznaniom głównego świadka, kolegi Piotra B. — Oskarżony dostosowywał swoje tłumaczenie do aktualnej sytuacji procesowej, manipulując faktami — podsumował sędzia Horzela.

Wyrok jest nieprawomocny.

Pani Zuzanna otworzyła mu drzwi i serce. Została 38 razy ugodzona nożem. “Nie zabiła jej”

Morderstwo w Gilowie. Nie żyje 64-letnia kobieta. Wnuk do wszystkiego się przyznał

Licealista z Lubina udusił własną babcię. Policjanci myśleli, że to żart. Odsłaniamy kulisy zbrodni.

/7

Rafał Klimkiewicz/Edytor, Dawid Markysz/Edytor

Piotr B. (42 l.) został skazany na dożywocie za zabójstwo 87-letniej seniorki z Dąbrowy Górniczej.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Najbliżsi pani Zuzanny nie odpuścili ani jednej rozprawy.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl