Home International W kilka minut przybyło mi ze 40 lat. Symulator starości dał mi...

W kilka minut przybyło mi ze 40 lat. Symulator starości dał mi do myślenia

0
3

Symulator starości, czyli kombinezon, który ogranicza nasze ruchy i powoduje, że czujemy się jak osoby w sędziwym wieku, można było przymierzyć podczas akcji “Poczuj starość na własnych plecach” organizowanej w Warszawie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Bardzo dużo ludzi młodych wchodzi w tryb nieśmiertelności. Jest to związane z internetem, grami itd. My chcemy uświadomić każdemu młodemu człowiekowi, że starość przyjdzie prędzej czy później — mówiły Ewelina Ochnicka i Patrycja Kamińska, organizatorki wydarzenia. — Do 30., 40. roku życia myślimy, że starość nas nie dotyczy. Często odnosimy wrażenie, że osoby starsze są niemiłe albo wymagające, na wiele sytuacji wręcz nie zwracamy uwagi. Mamy pretensje do emerytów w kolejkach, którzy się denerwują, że muszą długo stać. Mówimy: nie pracuje, dlaczego się śpieszy. Tymczasem oni faktycznie mają problem, by stać, by siedzieć. Nie dają rady — wyjaśniała pani Patrycja.

Założyłem symulator starości. Sztywność w stawach, w szyi, kolanach i nadgarstkach

Jak to jest mieć na karku kilkadziesiąt lat więcej? Aby się o tym przekonać, wystarczyło założyć symulator starości. To kombinezon ograniczający ruchy, krępujący w stawach, obciążający mięśnie i dodający nam kilogramów. Obejma na szyi powoduje, że nie możemy, jak w młodości, bez problemu obracać głową, musimy, jak seniorzy, powoli obrócić się całym ciałem, by sprawdzić, co się dzieje z boku czy z tyłu. Znacznie spowalnia to naszą reakcję, choćby na ulicy, na przejściu dla pieszych.

Symulator starości. Najprostsze czynności w jednej chwili stały się problemem

Niezwykle ciężko było wstać z łóżka, trzeba było właściwie rozbujać całe ciało, by się dźwignąć. Trudność sprawiały tak naprawdę zwyczajne czynności, przy których testowałem symulator: ciężko wchodziło się po schodach, bo trudno było unosić nogi. Kłopot miałem z siadaniem i wstawaniem z krzesła, odkurzaniem półek, przecieraniem podłogi mopem. Wielką gimnastyką okazało się kucanie i podnoszenie z kucek. Ręce i nogi to niestety nie wszystko. Sprawdziłem też, jak widzi starszy człowiek. Miałem na sobie gogle, które symulowały widzenie przy zaćmie. Ograniczone, wytężałem wzrok jak tylko mogłem, wręcz do bólu głowy. Nie zazdroszczę seniorom. Czułem się tak, jakby ktoś mocno skręcił mnie śrubami, jak robot, straciłem całą swobodę i energię w poruszaniu się. To bardzo smutne przeżycie, którego kiedyś przyjdzie doświadczyć na dłużej. Teraz bowiem po zdjęciu całego kombinezonu mogłem poczuć ogromną ulgę, zrzucić ciężar i wrócić do aktywności. Mam świadomość, że za kilka dekad nie będzie to kostium, a realne zmaganie z ograniczeniami ciała.

Zdjęcie Salmy Hayek, na którym pływa nago, nie pomaga kobietom w średnim wieku [OPINIA]

Organizm nie starzeje się równomiernie. Przełomowe zmiany już po trzydziestce

100 lat można dożyć na trzy sposoby. Najwięcej stulatków to “opóźniający”

/12

Materiały Redakcyjne

Kombinezon – symulator starości.

/12

Materiały Redakcyjne

Ciężko mi było pokonać kilka stopni.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl