Dramat rozegrał się 5 maja 2025 r. Sprawa od początku bulwersowała, bo śledczy ujawnili, że mężczyzna zabił żonę ze szczególnym okrucieństwem. Nie podawali wtedy jednak szczegółów, a te są wstrząsające. 51-letnia pokrzywdzona wyszła do pracy z mieszkania około 4.50. Przed budynkiem czekał na nią jej mąż. Roman R. oblał jej twarz i szyję żrącą substancją. Kobieta próbowała się bronić, a wtedy napastnik wbił w jej plecy nóż. — Potem dwukrotnie przeciągnął nożem po szyi pokrzywdzonej. Kobieta zmarła na miejscu — dodaje prok. Wawrzyniak.
Koziegłowy. Mąż zabił żonę ze szczególnym okrucieństwem
To, co bulwersuje szczególnie, to fakt, że 58-latek zrobił zdjęcie nieżyjącej już pokrzywdzonej, które wysłał swojej matce i synowi. — Następnie wybrał numer telefonu alarmowego i poinformował, że zabił swoją żonę. W chwili czynu był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków — wyjaśnia prokurator.
Oskarżony zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądu miał orzeczony zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną w jakikolwiek sposób. Musiał również opuścić zajmowane wspólnie z żoną mieszkanie w Koziegłowach. Wyrok nakładający powyższe obowiązki dotyczył skazania za znęcanie fizyczne i psychiczne
— tłumaczy prok. Łukasz Wawrzyniak.
Dodaje on, że choć Roman R. aż do 5 maja 2025 r. stosował się do orzeczonych zakazów, to jednak nie potrafił przeżyć, że pokrzywdzona przebywa w ich mieszkaniu, gdy on musiał je opuścić. Nie mógł też pogodzić się z tym, że kobieta jest w stanie samodzielnie się utrzymać. Dodatkowo w śledztwie ustalono także, że oskarżony i pokrzywdzona pozostawali w sporze sądowym dotyczącym podziału majątku.
Zabójstwo w Koziegłowach. Jest akt oskarżenia
Roman R. przyznał się do zabójstwa swojej żony. Wyjaśnił, że dwa tygodnie przed zdarzeniem kupił nóż. Oświadczył, że wziął ze sobą sodę kaustyczną do udrożniania rur, gdyż chciał uniemożliwić pokrzywdzonej obronę.
59-latkowi oskarżonemu o brutalne zabójstwo, popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie — z chęci utrzymania własności mieszkania — oraz złamanie zakazu kontaktowania i zbliżania do pokrzywdzonej, grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 15 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. Roman R. od dnia zatrzymania przebywa w areszcie śledczym
— podsumowuje prok. Wawrzyniak.
Zarówno sprawca, jak i ofiara są narodowości ukraińskiej.
Choroba atakuje mężczyzn w Europie. Pochodzi od zwierząt
W Austrii stado krów stratowało na śmierć kobietę. Jej mąż ranny
/4
P.F.Matysiak / newspix.pl
Roman R. został oskarżony o zabójstwo
/4
P.F.Matysiak / newspix.pl
Mężczyzna przyznał się do winy.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









