W tej wiosce tylko sołtys ma telefon. Wielin odcięty od świata. Ludzie po polach szukają zasięgu

0
8

Wielin to mała wioska otoczona pięknymi lasami i wzgórzami morenowymi. Jeszcze niedawno nikt nie podejrzewał, że w dobie smartfonów i internetu mieszkańcy zostaną odcięci od cywilizacji. Wszystko zmieniło się w styczniu. To wtedy nieznani sprawcy ukradli kilkusetmetrowy odcinek miedzianego kabla, który zapewniał łączność i internet.

Od tamtej pory życie w Wielinie zmieniło się nie do poznania. Jak mówią mieszkańcy, firma Orange, do której należał kabel, nie spieszy się z naprawą. Minęły już ponad trzy miesiące, a mieszkańcy nadal nie mają telefonów ani dostępu do internetu.

“Jesteśmy jak za PRL-u” — mówią mieszkańcy

Rafał Kisicki, sołtys Wielina, nie ukrywa rozgoryczenia. — Dla nas to ogromny problem. Ludzie zostali bez kontaktu z bliskimi i światem. Nawet nie mogą zadzwonić po pomoc, gdy coś się stanie. To trwa już prawie cztery miesiące — opowiada Faktowi.

Według Kisickiego firma nie pali się do naprawy, bo w Wielinie mieszka zaledwie 56 osób. — Pewnie uznali, że dla takiej liczby mieszkańców nie warto inwestować. Poza tym kabel wisiał nisko i był łatwy do ukradzenia. Złodzieje korzystali z tego już nieraz — dodaje sołtys.

Wydeptane ścieżki po zasięg. Tylko sołtys ma internet

Jak wygląda codzienność w Wielinie? — Żeby zadzwonić, trzeba dostać się do oddalonego o kilka kilometrów Polanowa. Albo szukać zasięgu na wzgórzach. Patrząc na wydeptane ścieżki, łatwo poznać, gdzie można złapać sygnał — mówią mieszkańcy.

W całej wiosce tylko sołtys nie ma problemów z łącznością. Ma terminal Starlink, który działa bez problemu. — Jeżeli ktoś potrzebuje coś załatwić przez internet albo zadzwonić, przychodzi do mnie. Ja to załatwiam — mówi Kisicki.

Zagrożone życie i zdrowie

Brak telefonów i internetu to nie tylko niedogodność. To realne zagrożenie życia! — Gdy trzeba wezwać karetkę, muszę dzwonić z domu, bo tylko tam jest zasięg mojego wifi. Ratownik pyta mnie wtedy o stan osoby, w sprawie której dzwonię, a ja nawet nie stoję przy niej. Muszę się rozłączyć i biec po informacje — opowiada sołtys.

Wśród mieszkańców są starsi ludzie, którzy codziennie odczuwają skutki tej sytuacji. Halina i Jerzy Rogowscy nie kryją rozczarowania: — Biegamy po polach, żeby zadzwonić do córki. Aby coś załatwić, musimy jechać do Polanowa, a nie mamy samochodu — żalą się.

“Mogłaby żyć, gdyby pomoc przyszła szybciej”

Wielin liczy zaledwie 56 mieszkańców, wzajemnie sobie pomagających. Pani Halina jest przekonana, że z powodu braku telefonu jedna z jej sąsiadek zmarła. — Uważam, że gdyby pomoc można było wezwać szybciej, miałaby szansę na ratunek — mówi kobieta.

Mieszkańcy mają już dość czekania. — Firma powinna to naprawić natychmiast — mówią zgodnie. Czy ktoś pomoże mieszkańcom Wielina? Zadaliśmy pytanie sieci Orange o możliwość rozwiązania tego problemu. Czekamy na odpowiedź.

Pomimo tego, że ich zakład spłonął, nikt ich nie zwolnił z pracy

Policjanci prześladowali bezdomnych

Zabił kolegę nożem i twierdzi, że tego nie pamięta

/5

Gryń Przemysław / newspix.pl

Wielin to nieduża wioska, położona w gminie Polanów. Mieszka tu 56 osób.

/5

Gryń Przemysław / newspix.pl

Po tym, jak w styczniu złodzieje ukradli kilkaset metrów miedzianego kabla, Wielin jest pozbawiony internetu i nie ma w nim zasięgu telekomunikacyjnego.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl