Walizka z ciałem kobiety przy suwalskiej ulicy. Sąd nie miał wątpliwości

0
1

Odkrycie przy ul. Reja w Suwałkach (woj. podlaskie) zelektryzowało mieszkańców. Naprzeciwko szpitalnego parkingu, tuż przy ruchliwej ulicy, w ostatni dzień czerwca 2025 r. znaleziono walizkę z ciałem kobiety. W mieście podniesiono alarm.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Suwałki. Walizka z ciałem kobiety przy ul. Reja

To była gorąca końcówka miesiąca. W poniedziałek, 30 czerwca 2025 r., w rejonie garaży przy ul. Reja przypadkowa osoba znalazła walizkę. W środku bagażu ułożone było ciało nieznanej kobiety. Jak wyjaśniał nam wówczas prok. Wojciech Piktel, rzecznik suwalskiej prokuratury, zwłoki mogły tam się znajdować kilka dni.

Na ciele zmarłej nie stwierdzono żadnych ran i innych jednoznacznych śladów wskazujących na przyczynę zgonu. Nosiło ono już ślady częściowego rozkładu. Przy zwłokach nie znaleziono też nic, co pozwoliłoby ustalić tożsamość kobiety. To udało się ustalić później. Okoliczności wskazywały również, że do jej śmierci doszło w innym miejscu niż miejsce odnalezienia ciała.

Suwalscy kryminalni dwa dni po makabrycznym odkryciu, 2 lipca 2025 r., zastukali do oddalonego o ponad kilometr jednego z mieszkań na ul. Pułaskiego. Z mieszkania wyciągnęli Stanisława S.

Stanisław S. z zarzutami. Jest wyrok

Podejrzany 55-latek zostanie później oskarżony o znieważenie zwłok kobiety, a potem także o przyczynienie się do jej śmierci. Zmarłą była 91-latka, matka Stanisława S.

Mężczyzna początkowo usłyszał zarzut znieważenia zwłok. Dalsze czynności wykazały, że przyczyną zgonu kobiety były urazy klatki piersiowej prowadzące do niewydolności oddechowo-krążeniowej, w warunkach istniejącego schorzenia mięśnia sercowego. Z racji tego, że kobieta miała schorzenia, leczyła się na nie, ustalenie dokładnych okoliczności jej śmierci było bardzo trudne

– podaje nam rzecznik suwalskiej prokuratury.

– Pod koniec marca prokurator przedstawił podejrzanemu dodatkowy zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym – zaznacza prok. Wojciech Piktel.

Stanisław S. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Skierowano go na obserwację sądowo-psychiatryczną. Biegli orzekli, że w chwili zarzucanego mu czynu był poczytalny. 20 kwietnia do Sądu Okręgowego w Suwałkach trafił akt oskarżenia w tej sprawie.

Odbyły się dwie rozprawy sądowe – 15 i 25 czerwca. W czasie drugiej z nich sąd wydał wyrok. Stanisława S. uznano za winnego obu zarzucanych mu czynów.

Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym wymierzył karę 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a za znieważenie zwłok – 1 rok pozbawienia wolności. Sąd orzekł jako karę łączną 8 lat pozbawienia wolności

– przekazuje nam rzecznik suwalskiej prokuratury.

(Źródło: Fakt.pl)

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl