Weszli ratować psa na Mokotowie. Chusteczka z wiadomością ujawniła drugą ofiarę

0
1

Na warszawskim Mokotowie inspektorzy OTOZ Animals zastali obraz, który dobrze znają z najtrudniejszych interwencji. W odizolowanym pokoju przebywał 4-letni dog niemiecki, którego stan od miesięcy miał się pogarszać. Zwierzę było skrajnie wychudzone, miało problemy skórne i wymagało natychmiastowej pomocy weterynaryjnej.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Mokotów. W mieszkaniu znaleźli skrajnie wychudzonego doga

Interwencja odbyła się w ubiegłym tygodniu na warszawskim Mokotowie i trwała ponad trzy godziny. Jak relacjonowało OTOZ Animals, zgłoszenie dotyczyło psa, którego stan miał pogarszać się od wielu miesięcy.

Po wejściu do mieszkania inspektorzy odnaleźli 4-tniego doga niemieckiego zamkniętego w oddzielnym pokoju. Zwierzę było w bardzo złym stanie. W mediach społecznościowych organizacja opisała je jako “żywy szkielet powleczony skórą”. Pies miał być również pokryty łupieżem i zmianami skórnymi.

Jak powiedziała TVN24 Marta Różycka z warszawskiego oddziału OTOZ Animals, zwierzę było skrajnie wychudzone i nie otrzymywało odpowiedniej ilości pożywienia dostosowanej do swojej masy oraz rasy. Na miejscu znaleziono jedynie podstawową dokumentację potwierdzającą jedno obowiązkowe szczepienie przeciwko wściekliźnie.

Dog został odebrany właścicielowi i przewieziony do całodobowej kliniki weterynaryjnej. Tam przeszedł badania i był obserwowany przez lekarzy. Organizacja prowadzi również zbiórkę na jego leczenie i dalszą diagnostykę pod adresem: ratujemyzwierzaki.pl/dog.

Chusteczka z numerem telefonu i wiadomość: “Proszę o pomoc”

W trakcie interwencji doszło do sytuacji, której inspektorzy się nie spodziewali. Według relacji OTOZ Animals właściciel psa miał zachowywać się agresywnie, dlatego konieczne było wezwanie policji.

Wówczas z mieszkania wyszła młoda kobieta. Najpierw, udając że pokazuje coś na telefonie, wyświetliła krótki komunikat: “Proszę o pomoc”. Po pewnym czasie pojawiła się na klatce schodowej i rzuciła w stronę inspektorów chusteczkę higieniczną z zapisanym numerem telefonu.

Jak opisywało stowarzyszenie, po nawiązaniu kontaktu kobieta wysłała wiadomości SMS, w których miała błagać o ratunek. Marta Różycka przekazała TVN24, że z ustaleń organizacji wynika, iż kobieta mogła doświadczać przemocy ze strony mężczyzny. Jak dodała, nie zdecydowała się wcześniej samodzielnie zgłosić sprawy na komisariacie i wykorzystała pojawienie się inspektorów w mieszkaniu.

Policja prowadzi czynności

Mokotowska policja potwierdza interwencję. Sierż. szt. Andreas Dietz z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II przekazał TVN24, że funkcjonariusze gromadzą materiał dowodowy, a wobec kobiety i psa podjęto działania mające zapewnić im bezpieczeństwo.

Według informacji przekazanych przez OTOZ Animals właściciel został zatrzymany. Organizacja podaje również, że zastosowano wobec niego zakaz kontaktowania się i zbliżania do kobiety.

Odebrany podczas interwencji dog trafił najpierw do całodobowej kliniki weterynaryjnej, gdzie przeszedł diagnostykę i pozostawał pod obserwacją lekarzy. Po zakończeniu hospitalizacji został przewieziony do domu tymczasowego. Sprawą mężczyzny zajmują się policjanci, którzy prowadzą dalsze czynności wyjaśniające.

Poruszające sceny przy szlaku na Ornak. Turystki ruszyły maluchowi z pomocą

O takich wyrokach w Polsce rzadko słyszymy. Opiekun psa skazany na realną odsiadkę!

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl