Wyskoki Łukasza Żaka w sądzie. Zobacz, czym zdenerwował sędziego

0
1

Czytaj też: Łukasz Żak zniszczył życie jej rodziny. Wdowa ocenia karę 20 lat więzienia

Nawet na sam koniec procesu, gdy ogłoszenie wyroku było już blisko, Żak i jego znajomi uśmiechali się do siebie, szeptali i gestykulowali. Zareagowała na to wdowa po ofierze wypadku spowodowanego przez Żaka, która zauważyła, że śmiechy i miny nie są na miejscu. Poza tym podczas procesu w chwilach złości oskarżonemu zdarzało się mówić zamiast wysoki sądzie, proszę pana.

Łukasz Żak wiele razy ironizował z tego, co działo się na sali. Zdarzyło mu się również demonstracyjnie ją opuścić. W jego zachowaniu nie tylko nie było widać żadnej skruchy, ale wręcz przeciwnie — butę i arogancję. Nawet dziennikarze, którzy od lat relacjonują procesy sądowe, przyznawali, że czegoś takiego jeszcze nie widzieli. Najwyraźniej zachowanie oskarżonego dało się we znaki również sędziemu Maciejowi Miterze, który stwierdził, że może w więzieniu dojdzie nie tylko do resocjalizacji, ale Żak zostanie także nauczony kindersztuby.

Do wypadku, w którym zginął 37-letni pan Rafał, doszło na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie we wrześniu 2024 r. Łukasz Żak pędził z prędkością ponad 220 km na godz. i z impetem uderzył w samochód, którym podróżowała rodzina. Teraz został skazany na 20 lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.

“Testował pan moją cierpliwość”. Mocne słowa sędziego w sądzie

Wyrok dla Żaka i mocne uzasadnienie. Internauci skupieni na jednym

.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl