Home International Z Wisły wyłowiono ciało 18-letniego Piotra. “Żadnych krwawych wylewów”

Z Wisły wyłowiono ciało 18-letniego Piotra. “Żadnych krwawych wylewów”

0
2

W czwartek, 29 października, odbyła się sekcja zwłok 18-letniego Piotra G. Prok. Agnieszka Ryniecka z Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu poinformowała w rozmowie z “Faktem”, że według opinii biegłego przyczyną śmierci młodego mężczyzny było utonięcie. Podczas sekcji zwłok nie stwierdzono na ciele zmarłego obrażeń, które wskazywałyby na działanie osób trzecich.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Grudziądz. Śmierć 18-letniego Piotra G. Prokuratura ujawnia wyniki sekcji zwłok

— Ta sekcja zwłok była bardzo szczegółowo przeprowadzona. Tutaj biegły preparował tkanki kończyn górnych i nie ustalił wystąpienia żadnych podbiegnięć ani krwawych wylewów, które mogłyby wskazywać w ogóle na jakiekolwiek działanie obrony czy walki. Na ciele nic takiego nie było — wyjaśniła prok. Agnieszka Ryniecka.

Śledczy podkreślają, że dotychczasowe ustalenia nie wskazują, by 18-latek padł ofiarą przestępstwa. Prokuratura prowadzi jednak śledztwo, w którym weryfikowane będą wszystkie zgromadzone dotychczas informacje.

— Wersja, która pojawia się w przestrzeni medialnej, że pokrzywdzony miał być uczestnikiem jakiegoś pobicia, bójki, to w ogóle nie jest potwierdzone — zaznacza Agnieszka Ryniecka.

Co wydarzyło się w dniu zaginięcia Piotra?

Piotr mieszkał w Klamrach, miejscowości oddalonej o około 25 kilometrów od Grudziądza. W sobotę, 10 października, pojechał do miasta z kolegą. Mieli łowić ryby na Błoniach Nadwiślańskich. Piotr do domu już nie wrócił.

Zaniepokojona rodzina zgłosiła jego zaginięcie. Rozpoczęły się poszukiwania, w które zaangażowali się policjanci, strażacy, bliscy oraz wolontariusze. Sprawdzano między innymi Wisłę i okolice, w których Piotr był widziany po raz ostatni.

Po zaginięciu Piotra w przestrzeni medialnej pojawiły się doniesienia o rzekomej szarpaninie dwóch młodych mężczyzn na moście w Grudziądzu. Relację domniemanego świadka przekazywały osoby zaangażowane w poszukiwania 18-latka.

Matka chłopaka mówiła wcześniej “Faktowi”, że jeśli potwierdzą się informacje z monitoringu, jej syn mógł zostać wypchnięty za barierki. Prok. Agnieszka Reniecka podkreśla jednak, że dotychczasowe ustalenia nie potwierdzają, by doszło do pobicia lub bójki. Śledczy będą teraz weryfikować informacje pojawiające się w związku ze sprawą.

Przełom w sprawie zaginięcia Piotra nastąpił we wtorek, 27 października. Tego dnia, około godz. 9.30, wędkarz pływający po Wiśle w okolicach Grudziądza zauważył ciało mężczyzny. Jeszcze tego samego dnia rodzina zidentyfikowała zwłoki i potwierdziła, że to zaginiony 18-latek.

Śledczy analizują monitoring i telefon 18-latka

Choć wstępna opinia biegłego wskazuje na utonięcie, prokuratura nadal próbuje odtworzyć dokładne okoliczności śmierci Piotra. Jak wyjaśnia “Faktowi” prok. Ryniecka, śledczy przeanalizują materiał zgromadzony przez policję podczas poszukiwań.

— Mamy dosyć sporo materiału pozaprocesowego, który teraz przyjmie formę procesową, czyli będziemy przesłuchiwać świadków, protokolarnie odtwarzać zapisy monitoringu, zajmować się telefonem pokrzywdzonego, który ujawniono po odnalezieniu jego ciała — powiedziała prokurator.

Jednym z pytań, na które śledczy będą próbowali odpowiedzieć, jest to, kiedy dokładnie Piotr znalazł się w wodzie. Nie wiadomo jeszcze, czy stało się to w dniu zaginięcia, 10 października, czy później.

— Będziemy weryfikować ten materiał. Ciało mężczyzny było dosyć długo w wodzie, a im dłużej, tym precyzyjne ustalenie kiedy i jak się w tej wodzie znalazł, jest trudniejsze — tłumaczy prok. Reniecka.

Kluczowe będą teraz zeznania świadków, analiza nagrań monitoringu i pozostałych dowodów. Śledczy zapowiadają, że będą zestawiać wszystkie informacje, by możliwie dokładnie odtworzyć ostatnie godziny życia 18-latka.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl