Żadnych awantur i interwencji. Policja o przeszłości rodziny z Kielc
Dotychczasowe ustalenia śledczych wskazują, że w mieszkaniu doszło do zabójstwa trzech osób i następującego po nim samobójstwa. Według tej wersji 55-latek najpierw pozbawił życia swoją żonę i nastoletnich synów, a następnie targnął się na własne życie. Prokuratura zaznacza jednak, że do czasu skompletowania pełnego materiału dowodowego nie wyklucza innych scenariuszy.
Sekcje zwłok zakończone. Co zabezpieczono w mieszkaniu?
Czynności dochodzeniowe i skrupulatne oględziny miejsca zbrodni trwały we wtorek (13 października) od rana do późnego wieczora. W ich toku zabezpieczono szereg śladów oraz przedmiotów, które mogą mieć bezpośredni związek z morderstwem. Aby ostatecznie potwierdzić, czy to właśnie one posłużyły jako narzędzie zbrodni, prokuratura przekazała je do szczegółowych badań przez biegłych sądowych.
W środę, 14 października, zakończyły się sekcje zwłok wszystkich czterech ofiar. Jak informują śledczy, wstępne wyniki tych kluczowych badań będą znane dopiero w przyszłym tygodniu. Wiadomo również, że w sprawie przesłuchano już pierwszych świadków, którzy mogą pomóc w odtworzeniu ostatnich dni i godzin życia rodziny.
Mroczna tajemnica osiedla Pod Dalnią. “Nikt nie wołał ratunku”
— Zawsze był grzeczny, miły. Zawsze miał czas, żeby stanąć i porozmawiać — wspomina Marek Niezgoda, jeden z sąsiadów, który nie ukrywa wstrząsu. Jak dodaje, 55-latek nigdy nie narzekał na domowe czy zawodowe problemy. Zbrodnia zaskoczyła również Jerzego Biernackiego, który widział ojca rodziny zaledwie kilka dni wcześniej: — Tyle lat go znałem, żadnej agresji nie przejawiał. Aż trudno mi mówić o nim i tych chłopcach w czasie przeszłym.
Lokatorzy z sąsiednich mieszkań do teraz nie potrafią zrozumieć milczenia tamtej nocy. Z zamkniętego lokalu nie dobiegały żadne krzyki czy wołanie o pomoc. — Ponoć siekiery użył, ale przecież nikt nie wołał “ratunku” — zastanawia się jedna ze starszych mieszkanek bloku. — Nigdy tam nie było awantury, czasem tylko muzyka szła głośniej, bo któryś z tych chłopaków grał na fortepianie i perkusji.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









