Zaorał asfalt w Gliwicach. Cała Polska mówi o rolniku Józefie M. Jego sąsiedzi przerywają milczenie

0
2

Ul. Rybacka w gliwickiej dzielnicy Ostropa jest krótka. Po dojechaniu na miejscu od razu w oczy rzuca się ogromne pole oraz droga zniszczona na odcinku ok. 200 metrów. W ubiegły piątek robotnicy wylali asfalt, ale Józef M. (60-letni) wściekły, że się pojawili, rozprawił się z nim po swojemu. Do traktora zapiął pług i rozorał go, twierdząc, że to jest jego działka. Mieszkańcy są w szoku.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Mieszkańcy ul. Rybackiej 30 lat czekali na drogę. Józef M. ją zniszczył

Wokół ulicy Rybackiej stoją domy jednorodzinne. Mieszkańcy od wielu lat czekali, aż utwardzoną drogę przykryje asfalt. Dagmara Malinowska, która mieszka w okolicy, śmieje się, że ich ulica stała się słynna na cały kraj, a nawet i Europę.

— Trzydzieści lat czekaliśmy na tę drogę. Była pełna dziur i nikt się tym nie interesował. Kiedyś to wszystko były pola gospodarzy. Pewnie te tereny były po jego ojcu, dziadku, pradziadku. Może dlatego on uważa, że ma do nich jakieś prawa — mówi “Faktowi” pani Dagmara. — Ale ja się zastanawiam, w czym ta droga z wylanym asfaltem mogła mu zaszkodzić. Miałby przecież lepszy dojazd do swoich pól.

Rolnik zniszczył świeżo wylany asfalt. Pieniądze za działki czekają w depozycie

W Zarządzie Dróg Miejskich w Gliwicach mówią nam jasno, że te działki nie stanowią własności prywatnej już od ponad 20 lat. Kiedyś i owszem należały do Józefa M. — Jedna z nieruchomości o numerze 802 została przejęta na podstawie decyzji wojewody śląskiego w 2021 r. Właścicielowi przysługiwało odszkodowanie, które zostało wypłacone. Z kolei dwie kolejne działki 803 i 804 gmina przejęła zgodnie z decyzją podziałową, ponieważ miejscowy plan zagospodarowania przewidywał w tym miejscu drogę publiczną — mówiła “Faktowi” Katarzyna Polak, kierownik referatu regulacji stanów prawnych w Zarządzie Dróg Miejskich w Gliwicach.

Za dwie przejęte pod drogę działki Józef M. nie przyjął odszkodowania. Pieniądze czekają na niego w sądowym depozycie.

Pani Dagmara uważa, że właśnie tutaj może tkwić źródło wieloletniego sporu.

— Mimo że on nie mieszka przy Rybackiej, zniszczył nam drogę. Może uważał, że skoro nie przyjął odszkodowania, to ta ziemia nadal jest jego. Nie wiem, ale dla niego “moje” to chyba znaczy “moje” i koniec — mówi Dagmara Malinowska. — On na tym polu nic nie uprawia od lat, tylko siano kosi dla zwierząt. Nowy asfalt ułatwiłby życie nie tylko nam mieszkańcom, ale również samemu rolnikowi. To taki typ, który chyba sobie myśli, że skoro mnie jest źle, to innym też nie będzie dobrze — dodała.

Rozorał asfalt w Gliwicach. “Józek wciąż uważa, że to jego własność”

Sąsiedzi przyznają, że zachowanie rolnika od dawna budziło emocje. Dla niektórych był uparty, dla innych konfliktowy.

— Jak utwardzali tę drogę, to przychodził i rozwalał młotkiem krawężniki — dodaje pani Dagmara.

Podobnie wspominają go inni mieszkańcy Rybackiej.

— Józek wciąż uważa, że to jego własność i to jest jego sens życia. Sam mieszka, dzieci nie ma, ale jest uparty. Jak coś uważa za swoje, to nikt nie ma prawa tego ruszać — mówi Krystian Bednorz (70 lat), który zna rolnika od 40 lat. — Słyszałem, jak wcześniej mówił, że jak coś tam zrobią, to i tak to rozwali. Kiedyś pługiem wyrył bruzdę na pół metra na drodze, jak zimą tam ludzie wjechali to zawiśli. Zrobił to na przekór. Dlatego nie byłem zaskoczony, kiedy w piątek (7 sierpnia) zobaczyłem ciągnik na świeżym asfalcie. Tak sprawy jednak nie wolno załatwiać. Jak uważa, że to jest na jego działce, powinien iść do sądu, a nie niszczyć to, co ma służyć wszystkim — opowiada.

— Konflikt trwa od lat 70. Sąd powinien rozstrzygnąć, czyja ta działka. Miasto powinno opublikować wyroki w tej sprawie na publicznej stronie i byłoby jasno. On ciągle mówił, że to jego, ale czy to prawda? Patrzymy na niego z przymrużeniem oka, ale czy trzeba było go od razu do aresztu wsadzać? Mnie jest go trochę żal, bo jak obok na boisku były imprezy, to parkowali na jego polu, więc konflikt narastał od lat — dodaje Dariusz Malinowski (56 l.). — Teraz jesteśmy znani na całą Polskę. Wszyscy tu przyjeżdżają, fotografują się, mamy nadzieję, że asfalt wróci — mówi.

Zaorał nowy asfalt. Tak rolnik walczył z miastem o ziemię. “Pieniądze czekają w depozycie”

60-letni rolnik zaorał asfalt w Gliwicach. Zabrał głos. “To moja droga, nie mieli prawa”

/9

Dawid Markysz / Edytor

Józef M. rolnik z Ostropy w ub. piątek rozorał świeżo wylany asfalt na Rybackiej w Gliwicach. Trafił do aresztu.

/9

Dawid Markysz / Edytor

Dariusz Malinowski (56 l.) z lewej i Krystian Bednorz (70 l.) mówią o rolniku, który rozorał im asfalt przed domami.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl