Zdrada, zemsta i wyrok, który zrujnował życie rolnikowi. Dramat Grzegorza Władyki

0
6

Ta historia to gotowy scenariusz na film. Jej kulisy “Fakt” szczegółowo opisywał w 2021 r., ale wszystko zaczęło się osiem lat wcześniej. Grzegorz Władyka (58 l.), hodowca bydła i właściciel mleczarskiego imperium z Podkarpacia, przyłapał swoją żonę na zdradzie z pracownikiem gospodarstwa, Łukaszem.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Brzozowo: rolnik skazany za molestowanie kochanka żony

— To było w Andrzejki 2013 r. — wspominał pamiętny dzień. — Stałem pod oknem zlewni mleka i słyszałem, co się działo na stole. Płakałem, bo nie mogłem tego znieść…

Mimo upokorzenia rolnik próbował ratować swoje małżeństwo. Zwolnił pracownika i chciał odbudować swoją relację z żoną, z którą przeżył 23 lata i doczekał się trójki dzieci. Zwolniony pracownik miał wtedy grozić rolnikowi.

— Jak go wyrzucałem, odgrażał się, że mnie zniszczy — mówił nam Grzegorz Władyka.

To właśnie ten wątek miał być kluczowy dla całej sprawy. Wkrótce życie rolnika zmieniło się w koszmar. Kilka miesięcy po odkryciu zdrady, do jego domu przyszła policja. Mężczyzna usłyszał zarzuty molestowania i gwałtu wobec pracowników.

— Czytali mi zarzuty, a ja myślałem, że to jakiś Matrix. Ale to działo się naprawdę. Wsadzili mnie do ciasnej, siedmioosobowej celi w areszcie. Spędziłem w niej kilka tygodni. To była trauma — opowiadał “Faktowi” zrozpaczony rolnik.

Kiedy wyszedł za kaucją na wolność, żona odeszła, a potem wniosła pozew o rozwód. Wkrótce rozpoczął się proces. Rzekomy kochanek, a także dwóch innych byłych pracowników oskarżyło rolnika o molestowanie, a jeden o gwałt. Rolnik podkreślał, że część z nich miała z nim konflikt — jeden został zwolniony, inny natomiast przyłapany na kradzieży paliwa.

Grzegorz Władyka skazany na 5,5 roku więzienia

Jak ustalił Fakt, mimo wsparcia ze strony rodziny i kilkudziesięciu świadków, sąd oparł się głównie na zeznaniach oskarżycieli.

— 40 ludzi za mną stanęło. Sąsiedzi, rodzina, znajomi. Ale nasze zeznania się nie liczyły. Wzięto pod uwagę tylko to, co mówili pokrzywdzeni. A przecież kochanek mścił się za to, że go wywaliłem z pracy, a inny, że przyłapałam na kradzieży paliwa. Milczeli tyle lat. Teraz nagle minęła im trauma i się ujawnili. Czy to nie wygląda jak zmowa? — zastanawiał się rozżalony mężczyzna.

Biegli wskazywali, że jeden z oskarżających ma skłonność do konfabulacji, a mimo to jego zeznania uznano za wiarygodne. Rolnik został uniewinniony tylko od zarzutu pedofilii, bo okazało się, że stajnia, w której jeden z pokrzywdzonych miał być krzywdzony jeszcze jako 12-latek, została wybudowana kilka lat później.

Ostatecznie Sąd Rejonowy w Brzozowie skazał rolnika na 5,5 roku więzienia, a wyrok utrzymał Sąd Okręgowy w Krośnie. Kasacja do Sądu Najwyższego została odrzucona, co praktycznie zamknęło drogę prawną. Zdesperowany mężczyzna zwrócił się nawet do prezydenta z prośbą o ułaskawienie.

Nowe ustalenia w sprawie Grzegorza Władyki

O nowych ustaleniach w tej bulwersującej sprawie poinformowała Interia. Dziennikarze mieli dotrzeć do osób, którym oferowano nawet 5 tys. zł za składanie obciążających zeznań przeciwko rolnikowi. Pojawił się też wątek możliwego konfliktu interesów — jeden z sędziów miał znać żonę oskarżonego z pracy.

Sam rolnik również w rozmowie z “Faktem” wskazywał na tę znajomość jako jeden z powodów, dla których nie wierzy w sprawiedliwość wyroku.

Przed wyrokiem Grzegorz Władyka prowadził nowoczesne, warte miliony gospodarstwo i był jednym z większych hodowców w regionie. Dziś — jak ustaliła Interia — jego dorobek praktycznie przestał istnieć: majątek został rozprzedany, a on sam przebywa w więzieniu i zmaga się z chorobą nowotworową.

Rodzina rolnika alarmuje, że mężczyzna psychicznie nie wytrzymuje sytuacji, ma za sobą nawet próbę samobójczą. On sam konsekwentnie zaprzecza zarzutom i twierdzi, że padł ofiarą zmowy.

Jak informuje Interia, Bogumiła, siostra Grzegorza Władyki, nie ustaje w walce o dobre imię brata. Wciąż ma nadzieję, że sprawą zainteresują się instytucje państwowe.

Dziennikarze Interii przekazali, że kiedy zainteresowali się sprawą, mieli otrzymać telefony z pogróżkami.

Rolnik z Podkarpacia: Nakryłem żonę z kochankiem, ale go nie molestowałem!

Piotr K. podejrzany o zabójstwo córki w Ustce. Nowe fakty

Incydent z żołnierzem IDF w Libanie. Zniszczył figurę Chrystusa

(Źródło: Fakt, Interia)

/5

– / LASKAR-MEDIA

Grzegorz Władyka, rolnik spod Brzozowa na Podkarpaciu, miał przyłapać żonę na zdradzie. Kilka miesięcy później został oskarżony o molestowanie i trafił do więzienia na długie lata.

/5

– / LASKAR-MEDIA

Zwolniony pracownik miał odgrażać się rolnikowi.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl