Home International Zginął pracownik MZA. Tragedia wywołała poruszenie wśród kierowców miejskich autobusów

Zginął pracownik MZA. Tragedia wywołała poruszenie wśród kierowców miejskich autobusów

0
1

Śmierć młodego mężczyzny poruszyła środowisko warszawskich kierowców autobusów. Współpracownicy wspominają go jako życzliwego i pomocnego kolegę. Tymczasem prokuratura prowadzi postępowanie, a kierowca samochodu usłyszał już zarzut związany ze śmiertelnym wypadkiem.

Atak w opactwie w Jarosławiu są nowe zarzuty. Ihor M. usłyszał ich pięć

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Śmiertelny wypadek na Białołęce. Rowerzysta zginął na przejeździe

Do zdarzenia doszło 23 października na ulicy Modlińskiej w Warszawie. 27-letni mężczyzna pokonywał jezdnię na wyznaczonym przejeździe rowerowym. Wtedy uderzył w niego samochód marki Mitsubishi, którym kierował 74-latek.

Według wstępnych ustaleń policji kierowca nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej. Ranny rowerzysta trafił do szpitala, jednak lekarze nie zdołali uratować mu życia.

Kierowca Mitsubishi usłyszał zarzut. Prokuratura prowadzi śledztwo

Policja zatrzymała 74-letniego kierowcę. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marzena Kiełek-Łopińska, mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Prokurator zastosował wobec podejrzanego następujące środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu kontaktowania się ze świadkami zdarzenia oraz zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Badanie alkomatem wykazało, że 74-latek był trzeźwy. Miał również uprawnienia do kierowania samochodem.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga. Prokurator zarządził sekcję zwłok 27-latka. Jak zaznacza rzeczniczka, ze względu na dobro postępowania śledczy nie będą na razie ujawniać informacji o kolejnych zaplanowanych czynnościach.

Cmentarz Zarzewie w Łodzi. Mieszkańcy walczą z plagą kradzieży dekoracji

27-letni rowerzysta pracował w Miejskich Zakładach Autobusowych

Tragedia dotknęła także pracowników warszawskiego MZA. Zmarły 27-latek był zatrudniony w spółce jako planista. Zajmował się organizacją pracy kierowców w zajezdni przy ulicy Ostrobramskiej na Pradze-Południe.

Wiadomość o jego śmierci wywołała poruszenie wśród współpracowników. Kierowcy autobusów, którzy znali go z codziennej pracy, zamieścili w mediach społecznościowych poruszające wspomnienia. Podkreślają, że zawsze mogli liczyć na jego wsparcie i życzliwość.

Autorka profilu Kardashianka z MZA zapamiętała go jako człowieka, z którym można było znaleźć rozwiązanie niemal każdej sprawy.

“Miły, uśmiechnięty, jeden z niewielu, z którym załatwiło się wszystko. Nie było ‘nie’, tylko ‘przyjdź za dwa dni, coś pomyślimy'”.

Podobne słowa pojawiły się na profilu Miłośnik z “ostrego” Bociana. Jego autor nazwał 27-latka złotym człowiekiem, bez którego trudno wyobrazić sobie pracę całej Kancelarii Ruchu. Wspomniał również słowa, jakie kierował do innych kierowców: “Pamiętam o Tobie!”. Teraz, jak napisał, to współpracownicy będą pamiętać o nim.

Ulewy sieją spustoszenie w Meksyku. Ewakuacja mieszkańców i ofiary

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl