Home International Zginęła w drodze do sanatorium. Jej ciało znaleziono po kilku godzinach, na...

Zginęła w drodze do sanatorium. Jej ciało znaleziono po kilku godzinach, na torach. “11 pociągów”

0
4

11 pociągów. Tyle składów przejechało przez stację PKP Pabianice. Nikt nie zauważył konającej na torach 70-latki.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Pabianice. Tragedia na peronie. Znaleziono ciało seniorki

Sobotni ranek, 7 lutego, na dworcu przy ul. Łaskiej w Pabianicach. Koło godz. 8.20 tamtejsza policja otrzymała informację o zwłokach kobiety leżących przy peronie.

Ciało znajdowało się pod składem pociągu PKP Intercity relacji Wrocław – Białystok, którego dalszy bieg został wstrzymany

– przekazuje prok. Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Tragicznie zmarłą była 70-letnia mieszkanka Pabianic. Przyczyną zgonu seniorki były częściowa amputacja lewej nogi i złamania licznych kości. Ale to nie potrącenie przez pociąg Intercity doprowadził do śmierci kobiety.

Pomiędzy zdarzeniem a odnalezieniem kobiety przez stację przejechało jeszcze 11 pociągów

– wskazuje rzecznik łódzkiej prokuratury.

Kobieta czekała na pomoc kilka godzin. Nie doczekała ratunku.

Śmierć przy pabianickim dworcu. 70-latka umierała na torach

Co zatem wydarzyło się tragicznej nocy przy pabianickim dworcu? Z ustaleń śledczych wynika, że 70-latka miała podróżować pociągiem relacji Zakopane – Świnoujście. Seniorka jechała do sanatorium.

Koło godz. 2 w nocy pociąg zatrzymał się w Pabianicach. Skład był opóźniony.

– Kobieta próbowała wsiąść do pociągu w trakcie jego ruszania, w wyniku czego wpadła między peron a jadący pojazd, a dodatkowo została uderzona stopniami wagonu. Zdarzenie widzieli inni pasażerowie pociągu i poinformowali o tym jego obsługę – tłumaczy prok. Paweł Jasiak.

Na peron ruszyli m.in. funkcjonariusze SOK. Rannej kobiety nikt jednak nie odnalazł. Cierpiąca seniorka leżała w zimnie i mroku na torach przez sześć godzin.

Konduktorka z zarzutami. Nie przyznaje się

Sprawą tragicznej śmierci 70-latki zajęła się pabianicka prokuratura. Śledztwo wszczęto w kierunku wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

W toku śledztwa prokurator zasięgnął opinii biegłego z zakresu kolejnictwa i bezpieczeństwa transportu. Na podstawie zebranego materiału dowodowego wskazał on, że drużyna konduktorska naruszyła szereg przepisów, w tym między innymi nie dopilnowano zamknięcia drzwi podczas procedury odjazdu pociągu

– zaznacza rzecznik łódzkiej prokuratury.

Śledczy postawili zarzuty nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa i nieumyślnego doprowadzenia do zgonu pasażerki konduktorce składu.

– W trakcie przesłuchania kobieta nie przyznała się do popełnienia przestępstwa. W toku śledztwa będą wykonywane jeszcze dalsze czynności osobowe, jak i związane z weryfikacją wyjaśnień – przyznaje prok. Paweł Jasiak.

Za zarzucony konduktorce czyn grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

(Źródło: Fakt.pl)

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl