Sum mierzył ponad 170 cm i ważył aż 40 kg! Został złowiony pod koniec maja. Ponieważ był wtedy okres ochronny, powinien wrócić do wody, ale… Na nagraniach widać, że potężna ryba trafiła do bagażnika samochodu Ukraińca, mimo głośnych protestów świadków.
Sum gigant z warszawskiego Balatonu przeżył połów. Znów pływa w jeziorku
Sytuacją natychmiast zainteresowała się policja z Pragi-Południe, która zatrzymała 57-latka. Wędkarz-kłusownik usłyszał zarzuty. Dodatkowo rzeczniczka Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, mjr Dagmara Bielec, potwierdziła, że mężczyzna dostał nakaz przymusowego powrotu na Ukrainę i aż pięć lat zakazu wjazdu do Polski oraz innych państw strefy Schengen! Odwieziono go do Dorohuska, skąd trafił do swojego kraju.
— W toku czynności ustalono, że jego pobyt w Polsce stanowi zagrożenie dla porządku publicznego — wyjaśniali pogranicznicy.
Historia suma z Balatonu wzbudziła ogromne zainteresowanie. Mieszkańcy Warszawy i wielu regionów Polski byli ciekawi, co się z nim stało. Większość podejrzewała, że został upieczony i zjedzony. Ale jak ustalił “Fakt”, ta historia ma pozytywne zakończenie.
Sum został wypuszczony z powrotem do wody. Trafił do innego zbiornika w obrębie Warszawy. Uwolnił go ten sam mężczyzna, który wcześniej złowił rybę
— wyjaśniła “Faktowi” podinsp. Joanna Węgrzyniak, rzeczniczka prasowa Komendanta Rejonowego Policji Warszawa VII.
Skandal w świątyni w Zachodniopomorskiem. 19-letni sprawca zatrzymany po szokującym ataku na ołtarz
Dominik F. aresztowany po tragedii. “Chciała uciec, ale nie miała dokąd”
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





