Była niedziela, 28 czerwca. Operator miejskiego monitoringu w Gdańsku, jak co dzień obserwował, co dzieje się na mieście. Nagle jego wzrok przyciągnął obraz z kamery, która pokazywała Skwer Heweliusza. To ścisłe centrum miasta.
Zobaczył seniora w centrum miasta. Od razu wyczuł, że stało się coś złego
Zobaczył seniora. Od razu było wiadomo, że coś jest nie tak. Mężczyzna dziwnie się zachowywał i był w charakterystycznym szpitalnym stroju.
Na jednej z kamer na Skwerze Heweliusza zauważył starszego mężczyznę ubranego w niebieskie, jednorazowe spodnie oraz z białą opaską na ręce, charakterystyczną dla pacjentów szpitalnych. Jego wygląd wzbudził niepokój operatora
— przekazała “Faktowi” Monika Domachowska, rzeczniczka straży miejskiej w Gdańsku.
Zobaczył go w jednorazowych szpitalnych spodniach. Pilnie potrzebował pomocy
Sprawa była poważna. Operator monitoringu natychmiast zaalarmował dyżurnego policji. Wyszło na jaw, że starszy pan uciekł ze szpitala.
Po szybkim kontakcie z dyżurnym policji potwierdzono, że 70-letni mężczyzna samowolnie oddalił się z placówki medycznej i może potrzebować pomocy. Dzięki sprawnej współpracy służb, patrol policji szybko dotarł na miejsce
— mówi rzeczniczka gdańskich strażników.
Senior został odnaleziony i przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, który przetransportował go z powrotem do lecznicy.
— Szybka reakcja i czujność służb po raz kolejny przełożyły się na skuteczną pomoc osobom potrzebującym i pokazała , jak ważna jest uważność i współpraca w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców — podkreśla Marta Domachowska.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







