Sprawa dotyczy wydarzeń z 5 kwietnia. Jacek K. przebywał w szpitalu na badaniach przed osadzeniem w więzieniu. Gdy opuścił placówkę, jeden z policjantów ruszył za nim w pościg i oddał strzały. Prokuratura bada zarówno sposób nadzorowania zatrzymanego, jak i działania funkcjonariuszy po jego postrzeleniu.
14-latek rozpylił dezodorant do herbaty nauczycielki. Zajmie się nim sąd
Dwaj policjanci z zarzutami po śmierci 51-latka
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz poinformowała, że zarzuty usłyszeli Sylwester A. i Paweł J. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Małkini 5 kwietnia odpowiadali za nadzór nad Jackiem K. podczas jego pobytu w szpitalu.
Sylwester A. odpowie za dwa zarzucane mu czyny. Pierwszy dotyczy niedopełnienia obowiązków podczas przeprowadzania mężczyzny z badań lekarskich. Według ustaleń śledczych policjant nie założył zatrzymanemu kajdanek, co miało umożliwić mu ucieczkę. Drugi zarzut obejmuje przekroczenie uprawnień przez oddanie trzech strzałów z broni służbowej bez podstawy prawnej.
Strzały z broni służbowej i zarzut nieudzielenia pomocy
Prokuratura zarzuca Sylwestrowi A., że po postrzeleniu 51-latka nie udzielił mu odpowiedniej pomocy medycznej. Chodzi między innymi o nieopatrzenie rany prawego podudzia oraz niepodjęcie masażu serca. Według rzeczniczki obrażenia spowodowały rozstrój zdrowia trwający ponad siedem dni.
Paweł J. usłyszał zarzut niedopełnienia obowiązków. Śledczy wskazują, że funkcjonariusz nie miał wymaganego wyposażenia w postaci kajdanek i nie zastosował ich wobec zatrzymanego, choć miało to zapobiec jego ucieczce. Obaj policjanci nie przyznali się do zarzucanych czynów i odmówili składania wyjaśnień. Prokuratura zastosowała wobec nich zawieszenie w czynnościach służbowych oraz poręczenia majątkowe.
Pacjentka zmarła podczas porodu. “Anioł oddał własne życie, by wydać nowe”
Ucieczka ze szpitala zakończyła się śmiercią mężczyzny
Z ustaleń śledczych wynika, że 5 kwietnia Jacek K. uciekał podczas przeprowadzania z badań RTG na salę chorych. Jeden z policjantów sprawował nad nim nadzór, a drugi oddalił się z miejsca. Gdy 51-latek wybiegł poza teren szpitala, funkcjonariusz ruszył za nim. Mężczyzna nie wykonywał poleceń, dlatego policjant użył broni służbowej.
Na miejsce wezwano karetkę, która przewiozła rannego do pobliskiego szpitala. Mimo podjętej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować. Sekcja zwłok wykazała rany postrzałowe obu podudzi oraz okolicy prawej łopatki. W prawym mięśniu naramiennym znaleziono zdeformowany pocisk.
Co ustalili biegli w sprawie śmierci 51-latka?
Jak przekazała prokuratura, biegły nie uznał obrażeń postrzałowych za bezpośrednią przyczynę nagłego zgonu. W opinii wskazał inną przyczynę śmierci.
Jako bezpośrednią przyczynę zgonu biegły wskazał niewydolność krążeniowo-oddechową
— przekazała prok. Łukasiewicz.
Jacek K. został zatrzymany dwa dni przed zdarzeniem w Ostrowi Mazowieckiej. Sąd wydał za nim list gończy, ponieważ miał odbyć sześciomiesięczną karę pozbawienia wolności za niepłacenie alimentów. Przed osadzeniem w zakładzie karnym mężczyzna musiał przejść badania lekarskie, dlatego policjanci przewieźli go do szpitala. To właśnie podczas tego pobytu doszło do ucieczki, użycia broni i zdarzeń, które stały się przedmiotem prokuratorskiego śledztwa.
Źródło: PAP
Zmarła po rutynowym zabiegu. Wstrząsające ustalenia o szpitalu w Warszawie
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









