Świadkowie tragedii przez wiele miesięcy nie potrafili zapomnieć tego, co zobaczyli na moście. Dziś, gdy trzem mężczyznom postawiono zarzuty związane ze śmiercią Marii, pojawiają się nowe relacje z miejsca zdarzenia. Jedna z nich należy do pielęgniarki, która próbowała ratować 21-latkę i była przy niej w ostatnich chwilach życia. Jej słowa rzucają nowe światło na przebieg dramatu.
Brazylia. 21-letnia Maria zginęła podczas skoku z mostu. Ratowniczka ujawnia nowe szczegóły
Horror, którego doświadczyła Maria (21 l.) z Brazylii, prawdopodobnie trwał zaledwie chwilę. Nie wiadomo, czy zdawała sobie sprawę z tego, co się dzieje. Sama myśl o strachu i bólu, jakie mogły jej towarzyszyć, przyprawia jednak o dreszcze. Studentka zginęła po tym, jak została zrzucona z mostu bez liny zabezpieczającej. Teraz ratowniczka, która próbowała ją uratować, ujawnia dramatyczne szczegóły ostatnich minut życia młodej kobiety.
“Wszyscy krzyczeli: Lina, lina!”
Gdy Maria runęła w przepaść, Rayza Gabrieli Dias Delfino stała zaledwie kilka metrów dalej. Pielęgniarka również planowała tego dnia oddać skok z mostu w Limeirze, w stanie São Paulo, i czekała już w kolejce. Zdążyła nawet nagrać telefonem przygotowania studentki.
Chwilę później rozegrał się dramat. Trzech mężczyzn pomogło Marii przejść przez barierkę 40-metrowego mostu, przygotowując ją do tzw. skoku na linie. Jednak zabezpieczenie nie zostało prawidłowo zamocowane. “Kiedy spadła, usłyszałam, jak wszyscy krzyczą: »Lina, lina!«” — wspominała później Delfino.
Ratowniczka ruszyła na pomoc. “Nawet z nią rozmawiałam”
Po upadku pielęgniarka natychmiast pobiegła pod most Ponte do Esqueleto, znany jako Most Szkieletów. Jak relacjonowała, dotarcie do rannej Marii było niezwykle trudne. “Zdarłam sobie całą dłoń, bo jest tam stromy spadek i tylko jedna lina, po której mogliśmy zejść” — powiedziała w programie “Domingo Espetacular”.
“Wszystko było pokryte błotem. Ciągle spadałam” — dodała. Kiedy w końcu dotarła do studentki, okazało się, że 21-latka wciąż żyje. “Nawet z nią rozmawiałam” — powiedziała pielęgniarka.
Według jej relacji Maria miała jeszcze “bardzo słabe tętno”. Nie wiadomo jednak, czy była przytomna i czy była w stanie odpowiadać na pytania. Ratowniczka próbowała dodać jej otuchyL
Mam zwyczaj żartować i mówić: »Na mojej zmianie nikt nie umiera«
Jak przyznała, te same słowa skierowała także do Marii. Mimo wysiłków ratowników nie udało się jednak uratować młodej kobiety.
Delfino opowiedziała także o jednym z najbardziej poruszających momentów całej akcji ratunkowej. “Wydała z siebie westchnienie, które towarzyszy śmierci” — zeznała później przed policją, cytowana przez portal “G1”.
To właśnie wtedy organizm studentki przegrał walkę z ciężkimi obrażeniami odniesionymi podczas upadku z wysokości około 40 metrów.
Są zarzuty po śmierci studentki
Według dziennika “O Globo” trzem mężczyznom postawiono zarzuty związane ze śmiercią Marii. “To był zespół bez żadnego upoważnienia, który nawet nie miał pozwolenia na przebywanie tam” — powiedziała śledcza Andrea Dantas Levy.
Jak wynika z relacji świadków, po tragedii zachowanie organizatorów budziło dodatkowe kontrowersje. Według pielęgniarki, gdy dotarła na miejsce, przy ciele Marii znajdowało się już dwóch mężczyzn. Z kolei pedagog Rafael Goulart, który również był świadkiem zdarzenia, zeznał, że “jeden z pracowników wyjął kamerę GoPro” z ubrania martwej studentki.
Żaden ze świadków nie twierdził natomiast, że obecni na miejscu mężczyźni podejmowali próby ratowania Marii. Śledczy badają obecnie wszystkie okoliczności tragedii, która wstrząsnęła Brazylią i wywołała pytania o bezpieczeństwo organizowanych tam atrakcji ekstremalnych.
Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Bild.de. Jego autorem jest Jennifer Renk
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







