Do bulwersującego incydentu doszło 27 czerwca na ulicy Rzgowskiej. 40-latka wracała z pracy, gdy zaczepił ją nieznajomy mężczyzna. Najpierw naruszył jej nietykalność cielesną, łapiąc za pierś. Gdy kobieta zażądała przeprosin, napastnik wyciągnął wiatrówkę i zaczął strzelać. Przerażona łodzianka rzuciła się do ucieczki, a dramatyczną scenę zdołała nagrać telefonem.
Zobacz także: Jelenia Góra pod wodą. Oddział położniczy zalany. Pacjentki brodzą w wodzie
Strzelał do kobiety w Łodzi. Wcześniej przystawił nóż do brzucha innej
Policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania sprawcy, publikując jego wizerunek. W poniedziałek 48-latek został zatrzymany, a dziś usłyszał trzy zarzuty. Jak informuje prokuratura, mężczyzna odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej, groźby, narażenie na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz strzelanie z broni pneumatycznej i spowodowanie obrażeń dłoni.
Jakby tego było mało, tego samego dnia sprawca podszedł do innej kobiety i przyłożył jej nóż do brzucha. Na szczęście druga ofiara zdołała uciec i powiadomić służby.
48-latek nie przyznał się do winy, ale złożył wyjaśnienia.
“Nie potrafił jednakże wskazać, dlaczego przefarbował w ostatnich dniach włosy i brodę. Prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania. 48-latek był uprzednio wielokrotnie karany: za rozboje oraz za zgwałcenie. W związku z tym spędził w zakładach karnych 17 lat” — informuje prokurator Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Mężczyźnie grozi nawet siedem lat więzienia.
Jędrzejów w strachu po zabójstwie 29-letniej Aleksandry. Tak wyglądał tamten wieczór
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



