Bezprawnie odebrali im psa. Gdy wrócił ze schroniska po pół roku, aż się przerazili. “Weterynarz złapał się za głowę”

0
2
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego doszło do interwencji na posesji? Jej powodem był fakt, że Pershing przebywał sam w kojcu podczas nieobecności opiekunów. Rodzina nie pogodziła się z tą decyzją i rozpoczęła batalię o odzyskanie psa. Zawiadomiła kolejne instytucje.

Sierść wypadała mu garściami

Wójt gminy odmówił wydania decyzji o czasowym odebraniu zwierzęcia, a jego stanowisko potwierdziło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Elblągu oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie. Po półrocznym pobycie w schronisku Pershing wrócił do domu.

— Kiedy weterynarz zobaczył Pershinga, złapał się za głowę. Powiedział, że to sama skóra i kości — relacjonuje Angelika, właścicielka psa. — Podczas pobytu w schronisku Pershing schudł pięć kilogramów. Był otępiały, ledwo stał na nogach, źle stawiał tylne łapy, co jest skutkiem braku ruchu i długich spacerów. Sierść była skołtuniona, matowa i bez połysku. Na zębach pojawił się duży kamień, co świadczy o niedożywieniu i braku witamin oraz minerałów w diecie. Kamień trzeba usuwać mechanicznie pod narkozą. Podczas czesania wypadało tyle sierści, jakbyśmy strzygli barana — opowiada.

Kierowniczka schroniska odpiera zarzuty

Pershing jest ulubieńcem córek państwa Ankiewicz — 6-letniej Oliwii i 9-letniej Emilii. Dziewczynki były zachwycone, gdy pies wrócił do domu. — Cały czas go przytulają i głaszczą, nie odstępują go na krok. Bardzo go żałują, bo widzą, jak bardzo zmarniał. — Córeczki ciągle pytają, kto zrobił ich ukochanemu psu krzywdę. Minie sporo czasu, zanim odzyska dawną energię, on został skrzywdzony fizycznie i psychicznie. — dodaje Angelika.

— Oni twierdzą, że pies wrócił w gorszej kondycji, niż był zabrany, ale to nieprawda — odpiera zarzuty kierowniczka schroniska w Pasłęku. — W kwietniu pies miał pełny przegląd weterynaryjny. Schudł, bo codziennie wychodził na długie spacery, biegał po łące bez smyczy. U nas odzyskał życie. Przed oddaniem został wyczesany. Nigdy nie był taki czysty i dopieszczony jak u nas — uważa.

Pies odebrany rodzinie z Podgórza

Zebrali 280 milionów w 9 dni dla chorych dzieci

Miłośnicy jagód mogą zacierać ręce

/10

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Rodzice i dzieci nie kryją emocji.

/10

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Rodzina twierdzi, że pies był wychudzony, otępiały i zaniedbany po pobycie w schronisku.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl