81 minut ciszy i cztery tropy. To one mogą pogrążyć partnerkę ojca Fabiana

0
2

Po trzynastu dniach procesu i przesłuchaniu licznych świadków śledczy wciąż wracają do tych samych pytań. Co wydarzyło się w kluczowych godzinach po zaginięciu Fabiana? Dlaczego telefon oskarżonej nagle zniknął z sieci, a z samochodu zniknęły dane właśnie z dnia tragedii? Sąd analizuje cztery elementy, które mogą okazać się przełomowe dla całej sprawy.

Cztery dowody obciążają partnerkę ojca Fabiana

Po 13 dniach rozpraw sędziowie, prokuratorzy i obrońcy wysłuchali licznych świadków, przeanalizowali dane z telefonów komórkowych i odtworzyli przebieg wydarzeń. Szczególną uwagę przyciągają jednak cztery elementy związane właśnie z 10 października.

#1 Brakujące 81 minut

To jedna z najbardziej zagadkowych kwestii w całym postępowaniu. O godz. 11:10 telefon komórkowy Giny H. (30 l.) został zarejestrowany na trasie prowadzącej do miejsca, w którym później odnaleziono ciało Fabiana. Dziewięć minut później, o 11:19, wykonano zdjęcie psa Leo podczas spaceru po lesie. Następnie ślad się urywa.

Między godz. 11:21 a 12:42 telefon nie przesyłał żadnych danych. Przez 81 minut urządzenie nie logowało się do sieci. Nie było sygnału z masztów telefonii komórkowej, lokalizacji ani aktywności. Zdaniem śledczych właśnie w tym czasie mogło dojść do śmierci chłopca.

Do dziś nie ustalono, czy telefon został wyłączony, przełączony w tryb samolotowy, czy też doszło do innego zdarzenia technicznego. Jedno pozostaje bezsporne: urządzenie zniknęło z sieci dokładnie w kluczowym oknie czasowym.

#2 Tajemnicze zniknięcie danych z samochodu

Kolejna kwestia, która wzbudza zainteresowanie sądu, dotyczy samochodu oskarżonej. Gina H. poruszała się pomarańczowym Fordem Rangerem. Współczesne auta zapisują ogromną liczbę danych dotyczących użytkowania pojazdu: momenty otwierania drzwi, uruchamiania silnika, przebieg tras czy prędkość jazdy. W tym przypadku problem polega na tym, że danych z 10 października brakuje.

Nie chodzi jednak wyłącznie o dzień zaginięcia Fabiana. Zniknęły również informacje z dwóch kolejnych dni. Podczas rozprawy ekspert firmy Dekra nie krył zdziwienia:

To bardzo dziwne

Czy dane zostały nadpisane, utracone wskutek awarii, czy usunięte w inny sposób? Na razie nie udało się tego ustalić.

#3 Wyszukiwania w internecie przed informacją o zaginięciu

Szczególną uwagę sądu zwróciły również działania oskarżonej w internecie. 10 października o godz. 15:11 Gina H. wpisała w wyszukiwarkę hasło “policja”. Później pojawiły się kolejne zapytania: “Aktualności policyjne” oraz “Komunikaty prasowe – Policja Krajowa Meklemburgii-Pomorza Przedniego”.

O godz. 19:22 wyszukiwano już frazę “Osoba zaginiona w Güstrow”. Tymczasem według ustaleń śledczych dopiero o godz. 20:17 kobieta otrzymała wiadomość od ojca chłopca:

Mój syn Fabi zaginął, nie ma go już od kilku godzin

Według obecnego stanu wiedzy do tego momentu Gina H. nie miała oficjalnie wiedzieć o zaginięciu dziecka. Dlaczego więc wcześniej interesowała się informacjami o policji i osobach zaginionych? To jedno z pytań, na które proces ma przynieść odpowiedź. Jak dotąd oskarżona nie odniosła się publicznie do tych ustaleń.

#4 Rozmowy o alibi już następnego dnia

Najbardziej intrygujący wątek ujawniono dopiero podczas procesu. Według znajomego oskarżonej, Olafa K., Gina H. miała rozmawiać o możliwym alibi już dzień po zaginięciu Fabiana.

W trakcie rozprawy odtworzono nagrania rozmów telefonicznych, które zostały objęte kontrolą operacyjną. Z ich treści miało wynikać, że omawiano ustalenia dotyczące dnia zdarzenia. W tym czasie nikt nie wiedział jeszcze, że chłopiec mógł już nie żyć.

Później, jak wynika z zeznań i materiału dowodowego, Gina H. miała obawiać się jeszcze jednej rzeczy – obecności kamer monitorujących dzikie zwierzęta w okolicy miejsca odnalezienia ciała. “Modlę się do Boga, żeby nie było tam żadnych kamer” – miała powiedzieć. Dlaczego możliwość istnienia takich nagrań wzbudzała w niej niepokój? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

Oskarżona ma zabrać głos

Po 13 dniach rozpraw sąd dysponuje coraz większą liczbą informacji. Przesłuchano świadków, przeanalizowano dane telekomunikacyjne i przedstawiono opinie biegłych.

Mimo to cztery elementy związane z 10 października wciąż pozostają kluczowe dla całego postępowania. Każdy z nich rodzi kolejne pytania. Być może odpowiedzi przyniosą zeznania samej oskarżonej. Gina H. zapowiedziała, że po raz pierwszy zabierze głos przed sądem 7 sierpnia.

Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Bild.de. Jego autorem jest Stefania Walter

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco!  Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl