Kilka dni temu w Warszawie doszło do poważnego wypadku z udziałem autobusu linii 186. Pojazd o numerze bocznym 7717 najpierw zderzył się z tramwajem na skrzyżowaniu ulic Grójeckiej i Bitwy Warszawskiej, a następnie taranował auta, by na koniec wjechać prosto w przejście podziemne na Ochocie. W wyniku tego dramatycznego zdarzenia aż sześć osób zostało rannych.
Kierowca był trzeźwy, pojazd pod lupą śledczych. Ostatnio był naprawiany
Jak ustaliła “Rzeczpospolita”, kierowca autobusu przeszedł testy na obecność alkoholu i narkotyków — oba wyniki były negatywne. To nie wszystko. Okazuje się, że autobus był ostatnio intensywnie serwisowany. Przez kilka miesięcy pracowały przy nim aż dwa zespoły mechaników! Silnik naprawiała firma zewnętrzna, a skrzynią biegów zajmowali się mechanicy z zajezdni.
“Po złożeniu wszystkiego w całość zaczęły się kłopoty: pojawiły się problemy z elektroniką, autobus zaczął nadmiernie spalać olej i zużywać płyn chłodniczy, a na desce rozdzielczej pojawiała się kontrolka silnika” — informuje dziennik.
Według pierwszych relacji kierowcy i świadków, mogło dojść do awarii układu hamulcowego i kierowniczego. Okoliczności tego groźnego wypadku wyjaśnia teraz Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Kasjerka oparzona podczas brutalnego napadu. Piotr J. usłyszał surowy wyrok
Nie tylko czerwona i biała. Fioletowa flaga na plaży to ważne ostrzeżenie
Źródło: rp.pl
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl




