Były pastor poszedł do sądu ze sztuczną inteligencją. Przez nią prawie umarł

0
3

Scott Winters, były pastor z Florydy, złożył pozew przeciwko OpenAI i jej dyrektorowi generalnemu Samowi Altmanowi. Twierdzi, że chatbot ChatGPT udzielał mu błędnych wskazówek zdrowotnych, które zniechęcały go do skorzystania z profesjonalnej pomocy medycznej mimo poważnych objawów. CBS News podaje, że według dokumentów sądowych Winters w 2025 r. korzystał z modelu ChatGPT-4o, próbując ustalić przyczynę nawracających zawrotów głowy i problemów z ciśnieniem krwi. Chatbot miał bagatelizować zgłaszane symptomy, sugerując, że nie są one poważne, oraz rekomendować pozostanie w domu i ograniczenie aktywności. Powód twierdzi, że stosował się do tych zaleceń.

Czytaj też: Polscy żołnierze wygenerowani przez AI. To robota Kremla?

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Proces z OpenAI. Prawie umarł przez sztuczną inteligencję

Kilka tygodni później Scott Winters trafił do szpitala z masywnym zatorem płucnym wywołanym przez zakrzepy. Jak podkreślono w pozwie, stan był na tyle poważny, że mężczyzna znalazł się “na granicy śmierci”. Jeden z lekarzy miał również wskazać, że długotrwały brak ruchu mógł przyczynić się do rozwoju niebezpiecznych zakrzepów.

Prawnicy reprezentujący Wintersa argumentują, że ChatGPT przekroczył granicę między dostarczaniem informacji a faktycznym udzielaniem porad medycznych. W pozwie podniesiono zarzut praktykowania medycyny bez odpowiednich uprawnień oraz niewystarczających zabezpieczeń chroniących użytkowników przed błędnymi rekomendacjami zdrowotnymi.

AI w sądzie. Pozew w sprawie błędnych porad zdrowotnych

Szczególnie kontrowersyjny jest fragment dotyczący rozmowy przeprowadzonej na kilka godzin przed nagłym pogorszeniem stanu zdrowia. Winters zapytał chatbota, czy ból w pachwinie wymaga wizyty w szpitalu. Według pozwu odpowiedź nawiązywała do jego przekonań religijnych, a system miał uspokajać go, że “Bóg nie stworzył ludzkiego ciała do nieustannego zawodzenia”. Później okazało się, że ból był jednym z objawów rozwijającego się zatoru płucnego.

CBS News podaje, że OpenAI odrzuca zarzuty, podkreślając, że ChatGPT nie jest narzędziem przeznaczonym do diagnozowania ani leczenia pacjentów. Rzecznik firmy Drew Pusateri przypomniał, że chatbot nie powinien zastępować lekarza, a jego rolą jest pomoc w wyszukiwaniu informacji i przygotowaniu użytkownika do rozmowy ze specjalistą. Firma wskazuje również na zapisy regulaminu, zgodnie z którymi użytkownicy korzystają z odpowiedzi generowanych przez system na własne ryzyko i nie powinni traktować ich jako jedynego źródła wiedzy ani substytutu profesjonalnej porady.

Przełom w sprawach związanych z AI?

Eksperci prawni zwracają jednak uwagę, że same zastrzeżenia mogą nie wystarczyć, jeśli sposób działania systemu sprawia wrażenie profesjonalnej konsultacji. Profesor prawa cyfrowego z Cornell Law School James Grimmelmann stwierdził w rozmowie z CBS News, że skuteczność takich klauzul ma swoje granice, szczególnie gdy zachowanie chatbota podważa ich sens.

Pozew wpisuje się w coraz szerszą debatę dotyczącą bezpieczeństwa narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Pełnomocnicy Wintersa domagają się odszkodowania, wprowadzenia silniejszych zabezpieczeń przy udzielaniu porad zdrowotnych oraz czasowego wstrzymania działania usług związanych z medycznymi zastosowaniami ChatGPT do czasu ich dokładnej oceny.

Sprawa może mieć znaczenie wykraczające daleko poza indywidualny przypadek mieszkańca Florydy. Jej rozstrzygnięcie może pomóc określić, gdzie przebiega granica odpowiedzialności twórców sztucznej inteligencji za decyzje podejmowane przez użytkowników na podstawie odpowiedzi generowanych przez chatboty.

(Źródło: CBSNews)

Byłam w Stegnie i Krynicy Morskiej. Szybko tam nie wrócę

19-latek z Polski zginął w Szwajcarii. Ciała szukano kilka dni

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl