Home International Atak w szkole w Ostrołęce. Tak Jakub Z. zachowywał się w drodze...

Atak w szkole w Ostrołęce. Tak Jakub Z. zachowywał się w drodze do prokuratury

0
1

Jakub Z. pojawił się przed Prokuraturą Okręgową w Ostrołęce w czwartek, 8 października, w godzinach popołudniowych. 19-latek szedł ze spuszczoną głową w asyście sześciu funkcjonariuszy.

Ostrołęka. Atak w szkole. Jakub Z. doprowadzony do prokuratury

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Podejrzany miał na głowie kask ochronny. To element zabezpieczenia stosowany przez służby podczas transportu osoby podejrzanej w sytuacji podwyższonego ryzyka.

— Dlaczego to zrobiłeś? — pytali reporterzy.

Jakub Z. nie odpowiedział na pytania dziennikarzy. Milczał jak grób i nie przejawiał żadnych emocji. Nie wiadomo, czy podczas przesłuchania zdecyduje się złożyć wyjaśnienia.

Dramat rozegrał się w środę, 7 października, około godz. 11.05 w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce.

Jakub Z. był uczniem klasy maturalnej tej szkoły. Według dotychczasowych ustaleń wszedł do budynku z niebezpiecznym narzędziem i zaatakował uczniów oraz nauczycieli. Po opuszczeniu szkoły miał ranić jeszcze dwie przypadkowe osoby w parku.

Łącznie rannych zostało kilka osób. Wśród poszkodowanych są uczniowie, nauczyciele i osoby postronne. Jedna z nauczycielek doznała ciężkich obrażeń, ale prokuratura przekazywała, że życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.

19-latek uciekł w kierunku miejskiej plaży. Policjanci zatrzymali go po około 25 minutach, w odległości kilkuset metrów od szkoły. Mężczyzna miał również obrażenia, które — według śledczych — powstały w wyniku samookaleczenia.

W plecaku była bomba domowej konstrukcji

Po ataku służby odkryły kolejny, niezwykle niepokojący fakt. W jednej z sal szkoły pozostał plecak należący do Jakuba Z. Z jego wnętrza zaczął wydobywać się dym. Nauczyciel i uczniowie wyrzucili bagaż przez okno.

Plecak został zabezpieczony. Jak potwierdziła prokuratura, znajdował się w nim ładunek wybuchowy domowej konstrukcji. Do Ostrołęki skierowano pirotechników, którzy zajęli się zabezpieczeniem i zbadaniem przedmiotu.

To właśnie znalezisko może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania. Prokurator krajowy Dariusz Korneluk zapowiadał, że kwalifikacja prawna czynu najpewniej zostanie rozszerzona.

Prokuratura ma 48 godzin

Śledztwo zostało wszczęte w kierunku usiłowania zabójstwa. Na przeprowadzenie czynności z zatrzymanym prokuratura ma 48 godzin od momentu zatrzymania. W tym czasie Jakub Z. może usłyszeć zarzuty, a śledczy mogą zdecydować o skierowaniu do sądu wniosku o jego tymczasowe aresztowanie.

Z ustaleń reporterów “Faktu” wynika, że Jakub Z. miał być przygotowany do ataku. Według naszych informacji posiadał kilka narzędzi — nóż, maczetę i toporek.

Wcześniej uczniowie opisywali go jako spokojnego, cichego i raczej wycofanego chłopaka. Mówili również o jego zainteresowaniu militariami i ubieraniu się w stylu moro. Znajoma 19-latka mówiła reporterowi “Faktu”, że był ostatnio bardziej wycofany, ale nikt nie spodziewał się, że może dojść do takiego dramatu.

Śledczy sprawdzają przeszłość Jakuba Z.

Policja i prokuratura sprawdzają także przeszłość 19-latka. Z informacji przekazanych przez prezydenta Ostrołęki wynika, że Jakub Z. był od dłuższego czasu objęty specjalistyczną pomocą Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Paweł Niewiadomski podkreślał jednak, że pracownicy MOPR nie zauważyli sygnałów, które zapowiadałyby środową tragedię.

Reporterzy “Faktu” ustalili również, że 19-latek był wcześniej notowany w związku z posiadaniem narkotyków. Tamta sprawa została umorzona.

Nie wiadomo jednak, czy którekolwiek z tych wydarzeń ma związek ze środowym atakiem.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl