Jak ustalili eksperci, bezpośrednią przyczyną śmierci Emilii K. było wychłodzenie organizmu. W chwili śmierci kobieta była pod silnym wpływem alkoholu — badania wykazały prawie 3 promile w jej organizmie.
Wychodzenie i alkohol to przyczyny śmierci Emilii z Włodawy
Na jej rękach i twarzy znaleziono zadrapania, które — jak tłumaczą biegli — powstały najprawdopodobniej podczas samotnej wędrówki przez łąki w okolicach rzeki Włodawka, gdzie ostatecznie odnaleziono jej ciało.
Eksperci wyjaśniają również, dlaczego 37-latka była częściowo rozebrana. To, jak podkreślają, typowe zjawisko u osób będących pod wpływem alkoholu i narażonych na bardzo niskie temperatury. Taka faza hipotermii nazywana jest “paradoksalnym rozbieraniem”.
Ta opinia biegłych była ostatnią w śledztwie. Teraz prokuratura zdecyduje, jak zakończyć postępowanie w sprawie nieudzielenia pomocy oraz narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Tragiczna noc pod Włodawą. Co wydarzyło się 6 stycznia?
Do dramatu doszło 6 stycznia, późnym wieczorem, między Włodawą a Okuninką, w okolicach stawów rybnych nad rzeką Włodawka. Emilia K. jechała samochodem ze swoim mężem. Po kłótni postanowiła wysiąść z auta i oddalić się pieszo — bez kurtki, mimo siarczystego mrozu. Jej mąż odjechał, ale po chwili wrócił. Kobieta nie chciała jednak wrócić do auta i zeszła z drogi na pola. Rano nie wróciła do domu — o jej zaginięciu powiadomiła matka.
Ruszyła ogromna akcja poszukiwawcza. Ponad 100 osób — policjanci, strażacy, funkcjonariusze Straży Granicznej i ochotnicy — przeczesywało okolice. Wykorzystano drony, quady i skutery śnieżne. Sprawdzono aż 250 hektarów terenu.
Ciało kobiety odnaleziono po pięciu dniach, w rejonie dopływu Tarasienki do Włodawki. Niestety, na ratunek było już za późno. Emilia K. zmarła z wychłodzenia.
Pogrzeb Emilii K. odbył się 16 stycznia w Urszulinie — w rodzinnej miejscowości, gdzie spoczęła obok swojego ukochanego ojca. Tragicznie zmarłą kobietę żegnały tłumy: rodzina, znajomi, sąsiedzi, ale również osoby, które po prostu poruszył ten dramat. Wzruszenie i łzy towarzyszyły wszystkim obecnym.
Źródło: rmf.fm
Zabójstwo w Koziegłowach. Nie żyje 51-latka. Ruszył proces Romana R.
Strzały na łódzkim osiedlu Dąbrowa. Kobieta relacjonuje atak w sieci
/2
facebook / Fakt.pl
Emilia zmarła w styczniu. W mroźną noc wracała do domu piechotą przez pola.
/2
Policja Włodawska / Facebook
Emilia zmarła w styczniu. W mroźną noc wracała do domu piechotą przez pola.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl






