Serial “Wśród nocnej ciszy” przeniesie widzów do czasów Polski Ludowej, kiedy oficjalna propaganda dominowała w przestrzeni publicznej, a władza często przymykała oko na brutalne przestępstwa. Wiele tragedii, nawet tych najbardziej okrutnych, bywało ukrywanych przed opinią publiczną. Jan Holoubek, uznany reżyser, postanowił wrócić do sprawy z Zrębina, by pokazać, jak w realiach PRL-u mogło dojść do tak dramatycznych wydarzeń.
Zbrodnia połaniecka. Zemsta, która miała być pokazówką
Zrębin to niewielka wieś w woj. świętokrzyskim. Nawet dziś wydaje się zapomniana. W 1976 r. stała się miejscem egzekucji. Ofiarami byli: 18-letnia Krysia, jej mąż Stanisław i 12-letni brat dziewczyny — Mieczysław.
Ofiary wywabiono z pasterki, a potem ich ciała znaleziono przy drodze. Najpierw potrącono chłopca samochodem, potem dobito wszystkich kluczem do kół i rozjechano głowy.
Krysia, będąca w piątym miesiącu ciąży, miała błagać Sojdę słowami, które do dziś mrożą krew w żyłach:
Wujku, nie zabijaj mnie. Zabiliście mi męża, zostawcie chociaż mnie matce.
Mówiła “wujku”, jak wtedy mówiło się na wsi z szacunkiem do starszych. Ale nie miało to znaczenia. “Król” nie usłuchał.
Cała wieś widziała. Cała wieś zamilkła
W wynajętym autobusie, który wcześniej przywiózł ludzi na pasterkę, trwała popijawa. Nikt nie zauważył, a raczej nie chciał zauważyć, co się dzieje na zewnątrz. Gdy jeden ze świadków próbował wyjść, drogę zagrodził mu zięć Sojdy.
— Kto się ruszy, spotka go to samo — powiedział. I nikt się nie ruszył.
Śledczy z tamtego czasu wspominali, że zderzyli się z murem milczenia. Ludzie powtarzali tylko jedno: “Nic nie widziałem. Nic nie wiem. Ja niewinny.” Nawet kiedy jeden z mieszkańców, który przerwał zmowę, został później utopiony w rzece, nikt nie pisnął słowa.
Sojda przekupywał sąsiadów medalikami z Jasnej Góry i gotówką. W zamian składano przysięgę milczenia. Pieczętowano ją krwią z palca nakłuwanego agrafką.
Śledztwo, które trwało dwa lata
Kilka lat temu o tamtej nocy opowiedział “Faktowi” insp. Henryk Buczek, śledczy z Komendy Wojewódzkiej MO w Tarnobrzegu, który prowadził śledztwo. Wtedy był młodym, ambitnym oficerem.
— Matka ofiar przyszła do nas zapłakana. Przekonywała, że to nie był wypadek. I miała rację. Gdy jeden ze świadków pękł, a ja spisywałem jego zeznania, trzęsła mi się ręka. Tego nie da się zapomnieć — mówił Buczek.
To on przesłuchiwał Jana Sojdę kilkanaście razy w areszcie na Zamku w Rzeszowie.
— Zachowywał się, jakby był z marmuru. Opowiadał o sobie, jakby był zbawcą tej wsi. A jak tylko padało niewygodne pytanie, czerwieniał, wrzeszczał, w końcu padł na podłogę i udawał atak. Miał wbite w głowę, że jest kimś. Że ma prawo.
Sojda do końca zaprzeczał winie. Twierdził, że “bardzo kochał Krysię”, że “to nie mogła być jego wina”, że “była ładną dziewczynką i zawsze mówiła dzień dobry”.
Sześć lat po zbrodni Sojda został powieszony. Egzekucji dokonano w więzieniu. Razem z nim stracono jego szwagra. Dwóch zięciów uniknęło stryczka — dostali długoletnie wyroki, które już dawno się skończyły. Dziś są wolni. Ich rodziny nadal twierdzą, że są niewinni.
Serial “Wśród nocnej ciszy” opowie o zbrodni
Zbrodnia połaniecka od lat inspiruje dziennikarzy, pisarzy, reżyserów. Pisali o niej Hanna Krall, Wiesław Łuka, Roman Bratny. Powstały książki, reportaże, filmy. Teraz czas na serial.
“Wśród nocnej ciszy” ma być oparty na książce “Nie oświadczam się” Łuki. Reżyser Jan Holoubek (twórca m.in. “25 lat niewinności”, “Rojsta” i “Wielkiej wody”) zapowiadał, że to nie będzie prosta historia o dobru i złu. Widz nie dostanie gotowych odpowiedzi. Ma sam odkrywać prawdę, która wyłania się powoli, aż do wstrząsającego finału.
Za produkcję odpowiada HBO Max, a premierę zaplanowano na listopad.
Zrębin dziś. Milczenie nadal słychać
Kilka lat temu byliśmy w Zrębinie. Pokój, w którym mieszkała rodzina, wyglądał niemal tak samo. Matka zamordowanych dzieci nie chciała rozmawiać. Powiedziała tylko, że “to wszystko już się nie odwróci”.
Zmarła w czasie pandemii. W żalu i samotności. Odeszła nie doczekawszy żadnego zadośćuczynienia, żadnego słowa skruchy.
Ten artykuł po raz pierwszy ukazał się na stronie Fakt.pl 24.10.2025 r.
PAP/Michał Sielewicz, HBO Max / Materiały prasowe
Reżyser Jan Holoubek na planie serialu “Wśród nocnej ciszy”. W tle statyści ucharakteryzowani na mieszkańców PRL-owskiej wsi. Produkcja opowiada o zbrodni połanieckiej.
TVP Polonia / –
Rekonstrukcja miejsca zbrodni. Ciała ofiar leżały przy drodze z Połańca do Zrębina. Początkowo uznano to za wypadek.
Wizja lokalna
Michał Sielewicz / PAP
Wizja lokalna z udziałem podejrzanych. Mieszkańcy bali się mówić. Wiedzieli, że “kto się ruszy, tego spotka to samo”.
Wizja lokalna
Michał Sielewicz / PAP
Tłum podczas milicyjnej rekonstrukcji zdarzeń. Mimo brutalnego mordu, świadkowie przez długi czas milczeli.
– / LASKAR-MEDIA
Mieczysław miał tylko 12 lat.
– / LASKAR-MEDIA
Nagrobek Krystyny i Stanisława Łukaszków. Młode małżeństwo zamordowane na oczach sąsiadów w Wigilijną noc 1976 r.
– / LASKAR-MEDIA
Zrębin dziś. Wieś wciąż nosi w sobie ślad tamtej zbrodni. Mieszkańcy niechętnie o niej rozmawiają.
HBO Max / Materiały prasowe
Jan Holoubek podczas zdjęć do serialu HBO Max. “Wśród nocnej ciszy” to próba zrozumienia tragedii sprzed prawie 50 lat.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl








