Kilkadziesiąt alarmów. Strażacy nie nadążali. Dziwna aktywność urządzeń w Tychach

0
3

Do zdarzenia doszło w piątek, 19 czerwca. Strażacy podali wtedy, że do godz. 19.30 zanotowali aż 42 takie wezwania do wyjących czujek dymu. Potem okazało się jednak, że to nie koniec. Do godz. 23 były ich już aż 62! Zgłoszeń było tak wiele, że do ich obsługi niezbędna była pomoc. Działania tyskich strażaków wspierali ratownicy z JRG Bieruń, OSP Bieruń Stary, OSP Bojszowy, OSP Bojszowy Nowe, OSP Świerczyniec oraz OSP Lędziny.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Tychy. Czujki zwariowały. Kilkadziesiąt zgłoszeń

Samochód wjechał pod pociąg. Poważny wypadek w Częstochowie

Strażacy tłumaczyli, że wszystkie zgłoszenia wynikały z zadziałania czujników tlenku węgla zainstalowanych w mieszkaniach. Urządzenia te na co dzień czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców, ostrzegając o pojawieniu się niebezpiecznego stężenia tego gazu.

Tak ogromna liczba zgłoszeń zaciekawiła internautów, którzy pod wpisem straży pożarnej rozpoczęli dyskusję na temat tego, co mogło spowodować taką aktywność czujek. Potwierdzali też, że faktycznie słychać straż pożarną jeżdżącą na sygnale po mieście.

Rzeczywiście nie ma kwadransa bez syren wozów strażackich za oknem. Wytrwałości, drodzy!

— napisała pani Magdalena.

Wysoka temperatura na zewnątrz to powoduje? W sensie ciśnienie czy coś. Czy czysty przypadek, że tyle zgłoszeń?

— dopytywała pani Kasia.

To nie jest nawet kwestia temperatury, a ciśnienia, które pcha tlenek do dołu (cofa), a do tego brak cyrkulacji powietrza

— wyjaśnił pan Mateusz.

Tragedia na wieczorze panieńskim w Grecji. Zginęła przyszła panna młoda

Niespełna dwuletnia dziewczynka zmarła w aucie. Matka o niej zapomniała?

/1

Facebook/ straż pożarna Tychy

Strażacy mieli pełne ręce roboty.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl