Majeczka i Pawełek pilnie potrzebują domu. Czy uda się zdążyć przed “dniem zero”?

0
3

Maja (6 mies.), nazywana Majeczką-Pszczółeczką, trafiła pod opiekę Fundacji Gajusz trzy miesiące temu, a Pawełek (9 mies.), gdy miał zaledwie dwa miesiące. Oboje mierzą się z FAS, czyli alkoholowym zespołem płodowym i potrzebują szczególnej troski i uwagi, której nie da żaden ośrodek, a jedynie rodzina. Fundacja Gajusz nie traci nadziei, że uda się znaleźć dzieciom kochający dom, zanim nastanie “dzień zero”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Maja i Pawełek pilnie potrzebują rodziny. Sytuacja dzieci jest dramatyczna

Maja przyszła na świat z wadami rozwojowymi, będącymi skutkiem FAS. Po długich miesiącach w szpitalu na nowo uczy się, że dotyk może być ciepły i przyjemny, a obecność dorosłych daje spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Dziewczynka potrzebuje wyjątkowej troski i uważności, której nie jest w stanie zapewnić żadna instytucja. Potrzebuje rodziny, która zobaczy w niej nie tylko wyzwania, ale przede wszystkim siłę i wyjątkowość.

Pawełek pierwsze dwa miesiące życia spędził w szpitalu, opuszczony przez rodziców, bez bliskości i ciepła. Podobnie jak Maja zmaga się z FAS. Jego rozwój jest wolniejszy niż u rówieśników. Chłopiec powoli próbuje raczkować, siadać, poznaje świat przez dotyk i zaczyna wydawać pierwsze dźwięki. Jego układ nerwowy jest wrażliwy, łatwo się rozstraja, a wtedy potrzebuje dużo wsparcia, by wrócić do równowagi.

Pawełek przebywa teraz w Interwencyjnym Ośrodku Preadopcyjnym Tuli Luli, ale może tam pozostać jeszcze tylko trzy miesiące. Później, jeśli nie znajdzie rodziny zastępczej, Pawełek trafi do domu dziecka.

To byłaby pierwsza tego typu sytuacja w historii Fundacji Gajusz. Jak dotąd bowiem żadne z ponad 200 niemowląt nie zostało przekazane do placówki. Pracownicy fundacji nie tracą nadziei, że uda się przed tym uchronić także Maję i Pawełka.

Fundacja Gajusz poszukuje chętnych, by zostać rodzicami zastępczymi maluchów. Czy uda się zdążyć przed “dniem zero”?

Fundacja Gajusz szuka osób, które chcą podarować Mai i Pawełkowi kochający dom i zostać ich rodzicami zastępczymi.

— Wszystkie dzieci, które są pod opieką naszego ośrodka Tuli Luli, doznały największej możliwej traumy — traumy opuszczenia przez rodziców. Taka trauma zapisuje się w ciele, a im wcześniej nas dotyka, tym większe sieje spustoszenie, bo nasz mózg na początku życia po prostu jest nie gotowy, żeby te informacje przetworzyć — wyjaśnia nam Aleksandra Marciniak, rzeczniczka prasowa Fundacji Gajusz.

Zależy nam, żeby przyszli rodzice mieli świadomość, że Maja i Pawełek to dzieci, które będą wymagały uważności, szczególnej troski, opieki specjalistów i specjalistycznej terapii. Nie możemy zadeklarować, że przyszłość przyniesie tylko słodycz, bo z pewnością na tej wspólnej drodze będą się pojawiać trudy

— dodaje.

Aby się zgłosić, należy napisać e-mail na adres rodzinazastepcza@gajusz.org.pl i zostawić swój numer telefonu. Jakie warunki trzeba spełnić, aby móc zostać rodziną zastępczą?

— Rodzicielstwo zastępcze jest owiane różnymi mitami i my chcemy te mity obalać. Żeby zostać rodzicem zastępczym, przede wszystkim trzeba odpowiedzialnie zdecydować, że chce się zmienić swoje życie dla dziecka, w tym przypadku dziecka chorego, i trzeba być w dobrym zdrowiu — fizycznym i emocjonalnym. Wszelkie inne czynniki — wiek, miejsce zamieszkania, to czy ktoś jest w związku małżeńskim, czy jest singlem — nie mają większego znaczenia — mówi nam Aleksandra Marciniak.

Najważniejsza jest mocna decyzja: “tak, chce zaopiekować się dzieckiem, które jest chore, które będzie wymagało chodzenia do lekarzy, będę się nim opiekować i wspierać jego rozwój, licząc się z tym, że może on odbiegać od normy”

— podkreśla przedstawicielka Fundacji Gajusz.

Po przyjęciu zgłoszeń następuje proces weryfikacji kandydatów (m.in. ich stanu zdrowia), prowadzone są rozmowy z psychologiem i pracownikami pieczy zastępczej oraz szkolenia.

— Czasami uważa się, że to są długie i trudne do przejścia formalności, a tak naprawdę cały proces zajmuje średnio od trzech miesięcy do pół roku, w zależności od tego, jak szybko skompletuje się dokumenty i przejdzie szkolenie. Wciąż mamy realną szansę, by zdążyć przed tym “dniem zero”, zanim Maja i Pawełek osiągną roczek — podsumowuje Aleksandra Marciniak, rzeczniczka prasowa Fundacji Gajusz.

/14

Agnieszka Bohdanowicz / Fundacja Gajusz

Fundacja Gajusz szuka domu dla małej Mai.

/14

Agnieszka Bohdanowicz / Fundacja Gajusz

Maja ma zaledwie sześć miesięcy.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl