Wyprzedzał na przejściu dla pieszych, później jeszcze na podwójnej ciągłej, a następnie przejechał na czerwonym świetle. Tak wyglądał rajd Arkadiusza Milika po Warszawie w piątek, 25 września w południe. Dwa wykroczenia popełnił na oczach jadących za nim policjantów. Po tym, jak puścili go wolno jedynie z pouczeniem, poczuł się tak pewnie, że przejechał jeszcze na czerwonym świetle. “Fakt” pokazał film z oburzającego zachowania piłkarza na drodze. Po naszej publikacji zapadła decyzja w komendzie, że na pouczeniu się nie skończy.
— W związku z zachowaniem na drodze kierowcy osobowego Mercedesa, do którego doszło 25 września br. w centrum Warszawy, Komendant Rejonowy Policji Warszawa I, po przeanalizowaniu dokumentacji, podjął decyzję o przeprowadzeniu dalszych czynności w sprawie wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w ruchu drogowym — poinformował Jakub Pacyniak, rzecznik prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa Śródmieście.
— Zgromadzony materiał będzie podstawą do skierowania do właściwego sądu wniosku o ukaranie kierowcy — zapowiedział Pacyniak. Co to może oznaczać dla Milika? Najprawdopodobniej skończy się na odebraniu mu prawa jazdy. Za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych grozi 1500 zł mandatu i 15 punktów karnych, za przejechanie podwójnej ciągłej 5 punktów karnych i 200 zł mandatu, a za przejazd na czerwonym świetle 15 punktów karnych i 500 zł mandatu.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









