Historię życiowych problemów pani Sabiny opisaliśmy na łamach “Faktu” 21 marca br. Bytomianka kilka dni wcześniej w desperacji stanęła przed Urzędem Miejskim w Bytomiu. Wyjście na ulicę i samotny protest przed urzędem był dla niej ostatnią szansą. Pani Sabina ma 1,7 tys. zł renty. Jest niepełnosprawna, nie może podjąć żadnej pracy zarobkowej. Po opłaceniu niezbędnych leków zostawało jej na życie 9 zł.
W listopadzie ub.r. sąd orzekł eksmisję pani Sabiny z mieszkania komunalnego do socjalnego. Gmina nie miała dla niej lokalu. Za radą urzędników pani Sabina miała nadal zamieszkiwać mieszkanie. — Nie płaciłam za czynsz, bo nie mnie nie stać. Koszty sięgały 700 zł — wylicza pani Sabina. Gmina naliczała jej karę za bezumowne korzystanie z lokalu, a ona miała mieć w ten sposób szansę na przydział lokalu socjalnego poza kolejką. Na liście oczekujących była 902.
Bytomianka wpadła w długi nie ze swojej winy. Protest pomógł
Z każdym miesiącem rosło zadłużenie. Wynosiło już 30 tys. zł, a pani Sabina nadal była na tym samym miejscu wśród oczekujących. Wyliczyła, że tanie lokum w takim tempie dostanie za 37 lat. — Tkwiłam w jakimś błędnym kole. Schizofrenia, nowotwór piersi, problemy z tarczycą, padaczka, schorzenia neurologiczne. I kolejne długi. Raz już ogłaszałam upadłość konsumencką w 2022 r. Miałam wyjść na prostą, znowu wpadłam w długi. Tym razem z nieswojej winy — objaśniała “Faktowi” w marcu br.
Podczas protestu przed Urzędem Miejskim spotkała prezydenta Bytomia, który zaprosił ją na spotkanie. Odbyło się ono 1 kwietnia br. W spotkaniu uczestniczył m.in. prezydent Bytomia Mariusz Wołosz (49 l.) oraz podlegli mu urzędnicy. — Wspólnie ustaliliśmy zakres pomocy, jakiej udzielimy pani Sabinie — informuje Małgorzata Węgiel-Wnuk, rzeczniczka UM w Bytomiu.
Piękny gest prezydenta Bytomia. Zapłacił za czynsz pani Sabiny
Prezydent Mariusz Wołosz z prywatnych środków uregulował część opłat za lokal zajmowany przez panią Sabinę. Łącznie trzy czynsze, co pozwoliło na podpisanie przez nią umowy o ratalną spłatę zaległości z Bytomskimi Mieszkaniami. Wpłaca symboliczne kwoty — po 50 zł miesięcznie. — Po tym, jak przez kolejne 5 miesięcy pani Sabina będzie uiszczać opłaty o ratalną spłatę zaległości, będzie mogła zwrócić się z wnioskiem do Komisji Mieszkaniowej w sprawie zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu poza obowiązującą kolejnością. Komisja Mieszkaniowa może pozytywnie zaopiniować przyspieszenie przyznania lokalu przez prezydenta — wyjaśnia rzeczniczka UM w Bytomiu.
Bytomianka dziękuje z całego serca
Pani Sabina otrzymała też dodatek mieszkaniowy oraz przyznano jej dwa razy w roku dodatek na zakup leków w wysokości 200 zł. Ponadto założono jej w mieszkaniu liczniki na wodę, by obniżyć wysokość rachunków. Bytomianka przyznaje, że nie mogła się o nie wcześniej doprosić. — Jestem bardzo wdzięczna panu prezydentowi. Przyrzekłam mu, że go nie zawiodę i stanę jakoś na nogi. Dziękuję za zrozumienie i wysłuchanie mnie tak po ludzku. Było to bardzo miłe ze strony pana prezydenta. Dziękuję mu, że nie zachował się jak urzędnik, tylko jak człowiek — mówi wyraźnie wzruszona pani Sabina.
Lokal socjalny za 1,5 tys. zł czynszu? Tak. I to z robakami i zaćpanymi sąsiadami “w pakiecie”
Dzicy lokatorzy w mieszkaniu emerytki z Jaworzna. Siedem osób żyje na jej koszt
/12
Dawid Markysz / Edytor
Sabina Kamińska na spotkaniu z prezydentem Bytomia Mariuszem Wołoszem.
/12
Dawid Markysz / Edytor
Sabina Kamińska na spotkaniu z prezydentem Bytomia.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









