To wynik, który sam w sobie jest rekordem. W naturze lwy żyją często zaledwie kilka lat, w niewoli kilkanaście. Simba dożył 18 lat i 3 miesiące. Jak podkreśla jego opiekun, to jeden z najstarszych lwów, jakie zna.
Niezwykła historia lwa z Głogowa Młp.
Simba trafił do Głogowa Małopolskiego jako kilkumiesięczne kocię z objazdowego cyrku. Miał nie przeżyć. Został odrzucony przez inne lwy, był chory, groziła mu ślepota. To wtedy zapadła decyzja, która zmieniła wszystko. Zamiast wrócić do cyrku, został w ogrodzie pana Leszka.
Przez kolejne lata wyrósł na potężnego lwa, który ważył ponad 200 kg, zjadał kilka kilogramów mięsa dziennie i przyciągał tłumy.
Jego opiekun nie zamykał się przed ludźmi. Każdy mógł przyjść i zobaczyć Simbę z bliska. — Ludzie przyjeżdżali z całej Polski, a nawet wycieczki z Chin. Jednego dnia potrafiło pojawić się nawet 550 osób — wspomina pan Leszek.
Ale dla właściciela nie był atrakcją. — Był rodziną. Częścią naszego miejsca i naszej codzienności. Zrobiłem dla niego wszystko, żeby go chronić. Dałem mu serce i czas, żeby dożył takiego wieku — tłumaczy opiekun.
Ostatnie dni. “Jakby się prosił, żeby odejść”
Choroba przyszła nagle. Nowotwór. — Myśleliśmy, że da się go uratować. Był na lekach, na sterydach i środkach przeciwbólowych. Ale przyszedł moment, że już nie chciał ich przyjmować — opowiada.
Z dnia na dzień Simba słabł.
— Przestał spać w grocie. Szedł do lasu. Zwierzęta tak mają… odchodzą na bok — mówi.
A potem wydarzyło się coś, czego nie zapomni nigdy. — Jak wszedłem do niego… wtulił się we mnie. Jakby się żegnał. Niedługo później odszedł.
Pożegnanie, które zostaje na zawsze
Po śmierci Simby jego opiekun zrobił coś, co mówi więcej niż tysiąc słów. Sam wykopał dla niego grób. Lew został pochowany na cmentarzu dla zwierząt. Uzyskanie zgody nie było proste. — To ogromne zwierzę, wymagające specjalnych warunków. Ale się udało — opowiada pan Leszek.
Takiego lwa w Polsce już nie ma. I jak sam mówi jego opiekun, drugiego Simby już nie będzie.
Łazienki Królewskie o ataku na nurogęsi. “To sum”
W Połańcu znaleziono szczątki kobiety. Obok czaszki były okulary
Biało-czerwona Niagara. Niezwykły widok na granicy USA i Kanady
/8
LASKAR-MEDIA
Simba z opiekunem w ogrodzie w Głogowie Małopolskim. Tak wyglądała ich codzienność przez lata.
/8
Laskar-Media/Archiwum prywatne
Pan Leszek przy grobie Simby. Lew został pochowany na cmentarzu dla zwierząt.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









