O 13:14 zamilkł głos Łukasza Litewki. Świadek rozmawiał z posłem aż do momentu tragedii

0
1

Zgłoszenie o wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka, dotarło do służb o godz. 13:17. Wykonał je świadek, który przybył na miejsce zdarzenia. Zadzwonił z telefonu podejrzanego. Później zeznał, że ten nie był w stanie efektywnie używać komórki. Śledczy w ostatnich dniach określali precyzyjny moment zdarzenia. Wciąż badane są dane z telefonów — zarówno podejrzanego, jak i ofiary. Wiadomo już jednak, o której dokładnie doszło do potrącenia. Była to godz. 13.14.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wypadek posła Łukasza Litewki. Do tragedii doszło o 13.14

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian, w rozmowie z “Faktem” poinformował o relacji świadka, który jako ostatni rozmawiał z posłem Łukaszem Litewką. — Świadek rozmawiał z Łukaszem Litewką aż do tragicznego momentu, gdy w słuchawce po prostu zanikł głos pana posła — mówi prok. Bartosz Kilian.

Była godz. 13.14. — Mam precyzyjnie ustaloną długość połączenia oraz konkretną godzinę, czyli 13.17, kiedy do operatora wpłynęło zgłoszenie o wypadku — dodaje rozmówca “Faktu”. Przedział czasowy został przez śledczych doprecyzowany. Wciąż jednak czekają oni na analizę innych dowodów.

Nowe szczegóły dotyczące wypadku posła Łukasza Litewki

Prokurator zaznaczył również, że na miejscu tragedii mundurowi zabezpieczyli słuchawkę, która — według przypuszczeń śledczych — znajdowała się w uchu posła. To właśnie z jej użyciem prowadził rozmowę. — Nie było więc takiej sytuacji, że przytrzymywał telefon w ręku — dodaje prok. Bartosz Kilian. Dodatkowo zabezpieczono nagrania z monitoringu, które obejmują odcinek trasy, który polityk pokonał niedługo przed wypadkiem. One również potwierdzają, że poseł nie trzymał komórki w ręku. — Wszystko wskazuje na to, że przez cały czas rozmawiał z użyciem słuchawki. Jechał prawidłowo i był trzeźwy — dodał. Oprócz relacji świadka śledczy posiadają także billingi z telefonu Łukasza Litewki, które wskazują na rozmowę właśnie z tą osobą.

Mają wyniki toksykologiczne posła Łukasza Litewki

Prokurator dodaje w rozmowie z “Faktem”, że otrzymano już wyniki badań toksykologicznych pokrzywdzonego. U posła Łukasza Litewki nie stwierdzono alkoholu. Był trzeźwy. Na wyniki badań podejrzanego trzeba jednak jeszcze poczekać — panel toksykologiczny został szeroko zakreślony.

Łukasz Litewka zmarł 23 kwietnia. Do tragicznego potrącenia doszło w Dąbrowie Górniczej na ul. Kazimierzowskiej. 25 kwietnia zatrzymano podejrzanego kierowcę, który jednak opuścił areszt po wpłaceniu w jego imieniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Zrobiły to osoby najbliższe. Prokuratura domaga się bezwzględnego aresztowania. Sąd rozpatrzy zażalenie 12 maja.

Czytaj także:

Nowy zwrot w sprawie śmierci Litewki. Prokurator: eksperyment jest realny

Incydent z policją na pogrzebie Litewki. Tego w telewizji nie pokazali

/10

Policja Śląska, Rafał Klimkiewicz/Edytor, Piotr Molęcki/Kncelaria Sejmu RP

Tragiczna minuta 13:14. To wtedy urwał się telefon Łukasza Litewki. Nowe informacje z prokuratury.

/10

@teamlitewka/Instagram

Łukasz Litewka.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl